Katalog stron internetowych Statystyki wwwKatalog stron internetowych

Relacje Sezon 2011/12

I KOLEJKA  * 13 SIERPNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 17.00, JEŻÓW SUDECKI 

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI – GKS RACIBOROWICE 4:2 (3:1) 

gole : 1:0 Jurczyk (9), 1:1 Michał Michalski (25), 2:1 Damian Górgul (39), 3:1 Palimąka (44), 4:1 Kraiński (65), 4:2 Radosław Wróblewski (72).
Skład GKS :
T. Doliński, - Różycki (46, Warchoł), Poczta  – kpt., Ćwiak (75, Chabiniak), Woźny, - Chlebowicz (46, M. Doliński), Pold (78, Palczak), Halczuk, Karpowicz, - Wróblewski, Michalski.

Skład Lotnika : Maćkowski - Kurzelewski, Palimąka, Kraiński (Zieliński), Pieńkowski (Macur), Suchanecki, Hamowski, Jurczyk, Karmelita, Górgul (Kocot), Zwierzyński.
 Żólte kartki : Kurzelewski (Lotnik), - Poczta, Woźny,  T. Doliński, Ćwiak.Sędziowali : Sławomir Kostka jako główny oraz Daniel Wilk i Marcin Misiewicz.
Widzów : 120.
 

NIEUDANA INAUGURACJA !

Pierwszy mecz w nowym sezonie jest już za nami. Niestety inauguracja wypadła blado. GKS-a zagrała poniżej swoich oczekiwań. Już do przerwy wynik był praktycznie ustalony. Po błędach defensywy GKS tracił gole. Najpierw w prosty sposób Różycki stracił piłkę i gospodarze wyszli na prowadzenie około 15 minuty. GKS podniósł się i po ładnej zespołowej akcji do remisu doprowadził Michalski. Jednak nasz zespół nadal grał bardzo słabo w defensywie i Lotnicy tworzyli kolejne akcje bramkowe. Bardzo dobrze w bramce Gieksy spisywał się debiutant Tomasz Doliński, jednak nawet on nie był w stanie powstrzymać nacierających zawodników Jeżowa. GKS po głupich błędach stracił do przerwy jeszcze dwa gole. A mógł nawet więcej… jednak kilka strzałów wybronił nasz golkiper, a kilka przeszło obok bramki GKS. Nasz zespół grał bardzo słabo. Zawodziły wszystkie formacje i gospodarze nieustannie dominowali na boisku. Po przerwie obraz gry nieco uległ zmianie. Ale było  to wynikiem raczej kontrolowania wyniku przez jeżowian. Już  na początku drugiej połowy podwyższyli prowadzenie. Po ładnej akcji  zrobiło się 4:1. GKSa zdołała odpowiedzieć pięknym golem Radosława Wróblewskiego. Ale nie udało się już zmienić losów spotkania. GKS nie był w stanie zagrozić bramce Lotnika, a tymczasem gospodarze kilkakrotnie wyprowadzili ładne akcje bramkowe, jednak na posterunku był bohater naszej drużyny Tomasz Doliński, który wybronił kilkanaście sytuacji i to jemu zawdzięczamy to, że przegraliśmy zaledwie 2:4.   

II KOLEJKA  * 20 SIERPNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 13.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – VICTORIA RUSZÓW 0:1 (0:1) 

gol : 0:1 Grzegorz Borkowski (12),
Skład GKS :
Kopczyński, - Różycki, Poczta  – kpt., Ćwiak, Woźny (81, Chabiniak), - Michalski, Pold, Halczuk, Jurczak, - Wróblewski, Warchoł (46, Broszko (74, Chlebowicz)).Rezerwa : M. Doliński, Palczak, Trener : Arkadiusz Paluch.

Skład Victorii : Fidali, - Dziewiątak, Horodyski, Ł. Kowalski, Bernad,- M.Kowalski (90, Wojciszyn), Błoński, Dziopa, Kargol (50, Machacz), - Patyna, Borkowski (87, Stelwach).
 Żólte kartki : Poczta, Chlebowicz  (GKS), - Błoński, Borkowski, Dziopa, Kargol, Fidali (Victoria)Sędziowali : Andrzej Gil jako główny oraz Janusz Misiewicz i Konrad Paś jako boczni
Widzów : ok. 80.
 

VICTORIA ZDOBYŁA RACIBOROWICE !

Do Raciborowic przyjechała drużyna Victorii Ruszów, która jeszcze nigdy nie wygrała na naszym terenie. Tak miało być także po tym meczu, a jednak stało się inaczej i Victoria zdołała w końcu wywieźć komplet punktów z Raciborowic. Na wyniku zaważyła jedna z pierwszych akcji gości, kiedy to w środku pola Kamil Ćwiak niepotrzebnie stracił piłkę. Ta dotarła do niepilnowanego Borkowskiego, który przelobował z bliska niezdecydowanego Kopczyńskiego. Gieksa po raz kolejny traci „głupiego” gola, który tym razem zaważył na przebiegu całego meczu i końcowym wyniku. Po utracie gola nasz zespół niemal przez cały mecz dążył do zdobycia gola. Okazji ku temu nie brakowało, ale zawodziła skuteczność, brakowało szczęścia lub kapitalnie w ruszowskiej bramce spisywał się Fidali. Bramka Victorii w pierwszej części gry wielokrotnie była ostrzeliwana. Bardzo ładnym strzałem popisał się Halczuk, ale piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką. W przodzie szarpał Wróblewski, ale jego strzały były nieskuteczne. Goście grali twardo i zaciekle bronili wyniku. W ich poczynaniach widać było większą determinację do osiągnięcia korzystnego wyniku. Victoria to drużyna dość dobrze poukładana i w tym sezonie może być jedną z czołowych drużyn klasy okręgowej. Po przerwie nasz zespół miał jedną znakomitą okazję do wyrównania, jednak Wróblewski przegrał pojedynek z Fidalim. Goście nastawieni na kontry w drugiej części gry mieli więcej okazji do podwyższenia wyniku. Ale na nasze szczęście również u nich zawodziła skuteczność. GKS walczył do końca o wyrównanie, jednak był w tym dniu bezradny wobec dobrze grającej drużynie gości i mecz zakończył się minimalną porażką, co stawia nasz zespół w bardzo ciężkiej sytuacji przed kolejnymi równie trudnymi meczami.   


III KOLEJKA  * 24 SIERPNIA 2011 (ŚRODA), GODZ. 17.00, KOWARY 

OLIMPIA KOWARY – GKS RACIBOROWICE 5:0 (4:0) 

gole : ?
Skład GKS :
Dumański – M. Doliński (65, Jażdżyk), Ćwiak, Karpowicz, Poczta, - Bogacki (50 Pold), Michalski (75 Warchoł), Halczuk, Broszko,  - Wróblewski, Jurczak. Rezerwa : D.Kopczyński (br.), - Chabiniak, Wieczorek, Chlebowicz. Trener : Arkadiusz Paluch.

Żólte kartki : Lis, Bednarz, Kolasa (Kowary) - Ćwiak  (GKS)Sędziował : Marek Warek jako główny. 

IV KOLEJKA  * 27 SIERPNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 17.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – OLIMPIA KAMIENNA GÓRA 1:2 (0:1) gole : 0:1 Piotr Horyk (3), 0:2 Marcin Wojtarowicz (48 z rzutu karnego), 1:2 Marek Jurczak (90)
Skład GKS :
Kopczyński, - Różycki (46, Bogacki), Ćwiak, Woźny (30, Doliński),Karpowicz - Michalski, Poczta – kpt., Halczuk (77, Wieczorek-debiut), Broszko  - Wróblewski, Warchoł (46, Chabiniak). Rezerwa : T.Doliński (br.) Trener : Arkadiusz Paluch.  Skład Olimpii : Cisowski - Smoczyk, Wojtarowicz, Hadała, Lipiński, Mittelstadt, T, Sobota, Horyk, Dobrzański (80 Rola), Fraś (70 A. Duda), Kałoń (46 R. Duda). Trener : Tomasz Sobota.

Żólte kartki : Dumański, Michalski, Ćwiak  (GKS) – Sobota, Smoczyk (Olimpia)

Sędziowali : Rafał Bancewicz jako główny oraz Jarosław Warzecha i Mateusz Gałuszka jako liniowi. 

NA DNIE …  

V KOLEJKA  * 3 WRZEŚNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 16.00, LUBAŃ ŚLĄSKI 

ŁUŻYCE LUBAŃ ŚLĄSKI – GKS RACIBOROWICE 2:2 (1:0) 

gole : 1:0 Krzysztof Mazur (14), 2:0 Krzysztof Mazur (44), 2:1 Krzysztof Halczuk (65), 2:2 Krzysztof Karpowicz (70)
Skład GKS :
Dumański, - Jażdżyk, Ćwiak, Warchol, Poczta, -  Wołowicki (58, Chabiniak), Karpowicz, Halczuk, Jurczak (80, Woźny), Broszko (16, Bogacki (90, Wieczorek), - Wróblewski. Rezerwa : T.Doliński (br.) Trener : Arkadiusz Paluch.  Sędziował : Sławomir Michałczak.Żółte kartki : Jażdżyk, Karpowicz.Widzów :100. 

CENNY REMIS NA PRZEŁAMANIE. 

Do Lubania jechaliśmy pełni obaw o końcowy wynik, a jednak z nadziejami na przełamanie. Wiadomo, że kolejna porażka mogłaby wprowadzić bardzo nerwową atmosferę. Mecz rozgrywany był w ciężkich warunkach atmosferycznych (upał). GKS dobrze rozpoczął mecz. Już w 4 minucie na bramkę lubanian strzelał Wróblewski, ale strzelił za lekko i bramkarz wyłapał  piłkę. Za chwilę to gospodarze oddali podobny strzał, ale bez trudu wyłapał go Dumański. Do 14 minuty mecz toczył się swoim tempem i był dość wyrównany. Jednak w owej 14 minucie dośrodkowanie w pole karne Gieksy i nieupilnowany przez Karpowicza Mazur skierował głową z bliska piłkę do siatki. Powróciły koszmary. GKS znów stracił gola w początkowej fazie meczu. W 20 minucie ponownie strzelał Wróblewski, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 25 minucie doszło do kuriozalnej sytuacji w naszym polu karnym. Dośrodkowanie w kierunku naszej bramki piłka odbija się od kępy na boisku i robi kozła nad zdziwionym Dumańskim. Na nasze szczęście o centymetry mija słupek naszej bramki. W 30 minucie znów dopisuje nam szczęście. Kapitalny strzał zawodnika gospodarzy z ok. 20 metrów ląduje na poprzeczce. Dwie minuty potem ponownie Wróblewski staje przed szansą zdobycia gola, jednak zamiast mijać obrońcę decyduje się na strzał, który nie znajduje drogi do siatki. Gdy wydaje się, że pierwszą część przegramy 1:0 dochodzi do akcji Łużyc, po której Karpowicz w nieprzepisowy sposób powstrzymał tuż za linia pola karnego napastnika gospodarzy. Do piłki podszedł Mazur i precyzyjnie uderzył na nasza bramkę. Sędzia gola uznał, choć ewidentnie w murze faulowany był Kamil Ćwiak. Bramka do szatni mogła podciąć nam skrzydła. Nic z tych rzeczy ! GKS wziął się do odrabiania strat w drugiej części gry. W 65 minucie piłka została dośrodkowana w pole karne Łużyc, a tu powalony został Jurczak. Sędzia nie odgwizdał jednak „wapna”, ale piłka trafiła pod nogi Halczuka, który precyzyjnym strzałem zdobył kontaktowego gola. To poderwało nasz zespół. GKS poszedł za ciosem i w 70 minucie ładnym wejściem popisał się Karpowicz, który z ok. 18 metrów oddał strzał, a piłka ponownie zatrzepotała w łużyckiej bramce. Udało się ! Doprowadziliśmy do remisu. GKS walczył do końca o korzystny rezultat. Dobrze spisywała się nasza defensywa i udało się dowieść korzystny rezultat. Ten punkt był nam bardzo potrzebny i oby był zwiastunem lepszych czasów dla Gieksy.     


VI KOLEJKA  * 7 WRZEŚNIA 2011 (ŚRODA), GODZ. 17.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – PIAST DZIWISZÓW 1:1 (0:0) 

gole : 0:1 Krystian Kubicz (75), 1:1 Adrian Woźny (90+3).

Skład GKS : Dumański, - Jażdżyk, Ćwiak, Warchol, Poczta, -  Broszko (46, Wołowicki), Karpowicz (73, Woźny), Halczuk (65, Chabiniak), Bogacki, - Jurczak, Wróblewski. Rezerwa : Kopczyński (br.), - M.Doliński, Wieczorek. Trener : Arkadiusz Paluch.  Skład Piasta : Jarosz, - Zomer, Kubicz, Gurazda, Paul (35, Siankiewicz), - Grycki (85, Badran), Kogut (87, Snacki), Kozan (59, Nicpoń), Podobiński, - Davidenko, Duraj.  Rezerwa : Skupin (br.), - Walczak. Trener : Leszek Kałużny. 

Sędziował : Mariusz Czechowski.

Żółte kartki : Ćwiak, Dumański, Karpowicz, Woźny (GKS), - Skupin, Davidenko, Duraj (Piast)Widzów :100. 

WYDARTY PUNKT. 

Przystępując do tego meczu nasz zespół liczył na zdobycie kompletu punktów mimo, iż spodziewaliśmy się, że rywal przyjedzie z takim samym zamiarem walki o pełną pule i łatwo nie będzie. Mecz w pełni potwierdził to, że Piast w tym sezonie jest mocniejszym zespołem i swą zdyscyplinowaną grą może napsuć krwi nie jednej drużynie. Dziś napsuł naszej. Pierwsza połowa nie wskazywała, że możemy mieć problemy ze zdobyciem kompletu punktów. Inicjatywa należała do naszej drużyny czego efektem były trzy niezłe okazje do otwarcia wyniku. Jednak zarówno Wróblewskiemu (jeden raz), jak i Jurczakowi (dwa razy) zabrakło zimnej krwi pod bramką rywali i z bliska nie potrafili wpakować piłki do siatki. Goście sporadycznie zagrażali bramce dobrze broniącego Dumańskiego. Dwukrotnie groźnie strzelał z rzutów wolnych Daniel Duraj, a raz głową próbował Marcin Kozan. Piłka szczęśliwie mijała jednak słupki naszej bramki. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Po przerwie do głosu doszli goście i delikatnie przejęli inicjatywę. Nasz zespół zagrał już bez takiego blasku jak w Lubaniu. W 49 minucie groźny strzał Kozana zblokowany zostaje przez Kamila Ćwiaka. Pięć minut potem rzut wolny dla gości i do piłki ponownie podchodzi Duraj. Strzela bardzo mocno z 18 metrów, ale piłka odbija się od naszego zawodnika i wychodzi na róg. W 64 minucie na bramkę Jarosza uderza Bogacki, ale piłka przechodzi obok słupka. W 75 minucie zdarza się to czego nikt nie oczekiwał. Rzut wolny z linii bocznej, wrzutka w pole karne Gieksy i piłka trafia pod nogi niepilnowanego Kubicza. Ten bez namysłu uderza z bliska i piłka odbijając się od poprzeczki wpada do naszej siatki. Ten gol stawia nas w trudnej sytuacji, gdyż w drugiej połowie gramy dość niemrawo i zapowiada się, że odrobienie straty może być bardzo trudnym zadaniem. Ten fakt potwierdza się. Nasz zespół jest podłamany i nie potrafi skutecznie zaatakować rywala. Przez piętnaście minut bijemy głową w mur obrony Piasta. Goście grają bardzo mądrze i zwalniają tempo gry. Wydaje się, że nie zdołamy odwrócić losów tego meczu. A jednak ! Jest 93 minuta (sędzia Czechowski doliczył 4 minuty) piłka wstrzelona w pole karne Piasta sprawia problemy Jaroszowi, który wypuszcza ją z rok, ta wpada pod nogi wcześniej wprowadzonego Woźnego i ten bez namysłu strzela, a piłka ląduje ku naszej radości w siatce. Wydzieramy punkt nie pozwalając odskoczyć w tabeli naszemu rywalowi, jednak nasza sytuacja po tym meczu nadal jest nie do pozazdroszczenia, gdyż przed nami dwa arcytrudne wyjazdowe spotkania.   

 


VII KOLEJKA  * 10 WRZEŚNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 17.00, MIRSK 

WŁÓKNIARZ MIRSK – GKS RACIBOROWICE 6:2 (2:1) 

gole : 1:0 - Dubiel (7), 2:0 - Kowalski (17), 2:1 Chabiniak (45), 3:1 - Chlabicz (48), 4:1 - Wichowski (61 - rzut karny), 5:1 - Wichowski (78), 5:2 - Broszko (85), 6:2 - Wichowski (90). 

Żółte kartki: Kreis oraz Woźny.  

Sędziował: Łukasz Pasiak. Widzów: 200.

Włókniarz: Fościak - Krawczyk, Kowalski, Ł. Niemienionek, P. Grygiel - Sz. Morzecki (70. Oniszczuk), Chlabicz, Kreis (52. Talarski), Dubiel (68. Paweł Juźwik) - Wichowski, D. Grygiel (62. Supel).

GKS: Kopczyński - Jażdżyk (60. Pold), Poczta, Różycki, Warchoł - Woźny, Halczuk, Karpowicz, Wołowicki (60. Wieczorek), Chabiniak, - Broszko.   Trener : Arkadiusz Paluch.  

ROZŁOŻENI.

Niestety Włókniarz obnarzył wszystkie słabe strony naszego zespołu. GKS walczył do przerwy jak równy z równym i gdyby nie głupio stracone gole mecz mógłby się ułożyć inaczej. Po przerwie szybko stracona bramka podcięła skrzydła naszej drużynie i gospodarze bez problemu zdobywali kolejne gole. GKS-a odpowiedziała tylko jednym golem. Po dośrodkowaniu w pole karne Broszko minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. GKS nie był w stanie stawić czoła dobrze grającej drużynie gospodarzy.    

 


VIII KOLEJKA  * 18 WRZEŚNIA 2011 (NIEDZIELA), GODZ. 15.00, LWÓWEK ŚL. 

CZARNI LWÓWEK ŚL. – GKS RACIBOROWICE 1:1 (0:0)

gole : 0:1 Artur Broszko (53), 1:1 – Mateusz Zatylny (64). GKS: Kopczyński – K.Ćwiak, Poczta-kpt., Różycki, Warchoł (88,Woźny),  - Halczuk, Chabiniak (75, Wieczorek), Karpowicz, - Michalski, Broszko.  Trener : Arkadiusz Paluch. Żółte kartki: Zatylny (Czarni)Widzów: 200.   

PUNKT NA TRUDNYM TERENIE.

Kolejny wyjazd na trudny teren tym razem okazał się nie taki straszny. Końcowy wynik przed meczem wzięlibyśmy w ciemno, ale po meczu pozostał spory niedosyt. GKS rozegrała ten mecz taktycznie dobrze i do szczęścia końcowego nie brakło dużo. Gieksa dawała gospodarzom grać piłką skutecznie rozbijając ataki Czarnych przed własnym polem karnym. W pierwszej części gry zespół gospodarzy nie zdołał znaleźć sposobu na świetnie broniącego Kopczyńskiego. Tymczasem nasz zespół grając z kontry mógł, a nawet powinien wyjść na prowadzenie po dobrej akcji Artura Broszko z bliska nie trafił Halczuk. Ładnie głową po rzucie rożnym strzelał też Różycki, ale Golba był na posterunku i wybronił strzał naszego obrońcy. Po przerwie nasza taktyka była niezmienna. Gieksa grając z kontry realizowała plan trenera Palucha. W 53 minucie nasz zespół zdumiał przybyłych kibiców Czarnych i Gieksy również. Kapitalna akcja ! Halczuk wrzuca piłkę na wolne pole do Karpowicza, ten świetnie biegnie z piłką wzdłuż linii bocznej wpada w pole karne i wykłada piłkę Arturowi Broszko, który bez problemu pakuje piłkę w siatce. Jest 0:1 !!! Po stracie gola Czarni przycisnęli jeszcze mocniej. Nasz zespół bronił się dość desperacko i na efekty długo nie trzeba było czekać. W 64 minucie bardzo ładnym wejściem w pole karne popisał się Mateusz Zatylny, który mijając trzech naszych zawodników w defensywie stanął oko w oko z Kopczyńskim nie dając mu żadnych szans. Po wyrównaniu Czarni nie zwalniali tempa, ale nasz zespół także zadawał ciosy i stwarzał sytuacje po których mogły paść gole, brakowało jednak troszeczkę precyzji i boiskowego cwaniactwa. Precyzji zabrakło przy strzale Halczuka z rzutu wolnego, kiedy piłka o centymetry minęła słupek lwóweckiej bramki. Ładną akcją popisał się w bocznym sektorze boiska Kamil Ćwiak, który świetnie dograł w pole karne, do piłki nie zdołał doskoczyć jednak Wieczorek. Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, gdyż oba zespoły walczyły o pełen łup punktowy. Najpierw zawodnik gospodarzy z bliska kapitalnie strzelił z pięty, ale nasz bramkarz popisał się znakomitym refleksem i sparował piłkę na rzut rożny. Na koniec zaatakowała Gieksa. Broszko wyszedł z indywidualną akcją i dwukrotnie faulowany był w polu karnym, najpierw przez obrońcę, jednak utrzymał się przy piłce i minął bramkarza Czarnych, który lekko trącił naszego napastnika. Gwizdek sędziego jednak milczał i mecz zakończył się remisem. Remisem, który nie zadowolił chyba żadnej z drużyn. Okazja do rewanżu już w najbliższą środę w II rundzie Pucharu Polski OZPN. Tym razem zagramy w Raciborowicach.  

 


IX KOLEJKA  * 24 WRZEŚNIA 2011 (SOBOTA), GODZ. 16.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – ORZEŁ WOJCIESZÓW 0:3 (0:1)

gole :

GKS: Kopczyński – K.Ćwiak, Poczta-kpt., Różycki, Warchoł (75, Chabiniak),  - Wołowicki (70, Woźny), Halczuk, Jażdżyk, Karpowicz, - Wieczorek, Broszko.  Trener : Arkadiusz Paluch.Widzów: 100.   

TOTALNA KLAPA.

Pisać o tym meczu ? Na pewno nie jest łatwo ! GKS nie może odbić się od dna i wygląda na to, że szybko z niego się nie odbije. Trudna sytuacja kadrowa, brak wsparcia kibiców, zmiana pokoleniowa w drużynie, wszystkie te czynniki mają wpływ na taki stan rzeczy. Mecz z Orłem obnażył wszystkie niedociągnięcia naszej drużyny. Zawiódł cały zespół, który chyba nie udźwignął presji tego meczu, presji wywieranej przez otoczenie klubu (tzw. kibiców Gieksy). Zespół w tym meczu zapłacił także cenę za dwa bardzo ciężkie mecze z Czarnymi Lwówek. Niestety nasza kadra jest wąska i zawodnicy muszą grać mecze w pełnym wymiarze co trzy dni. To nie jest łatwa sytuacja dla zawodników, kiedy na każdym kroku są obrażani na własnym boisku przez kibiców, którzy przychodzą na boisko, aby tylko pastwić się nad zawodnikami. A niestety wielu jest takich dla których nie liczy się nic innego jak radość z możliwości dokopania leżącemu ! Rozgoryczenie tą porażką jest ogromne, bardzo to zespół przeżył, ale jeszcze bardziej to, że nie ma wsparcia ze strony własnych kibiców, którzy w trudnych chwilach nie potrafią poderwać nas do walki ! Przed nami mecz derbowy, mecz w którym wyjdziemy aby walczyć o punkty, a co z tego wyniknie ? Tego nie wiedzą chyba najstarsi górale !  

 


X KOLEJKA  * 1 PAŹDZIERNIKA 2011 (SOBOTA), GODZ. 16.00, WARTA BOLESŁAWIECKA 

GKS WARTA BOLESŁAWIECKA – GKS RACIBOROWICE 2:1 (0:0) 

gole :  1:0 Kapecki (58), 2:0 Faltyn (67), 2:1 Artur Broszko (88).

Skład GKS R-CE: Kopczyński –Poczta-kpt., Karpowicz (80, Jaźdzyk), Różycki, Warchoł (20, Bogacki (46, Wróblewski)),  - Michalski (85, Chabiniak), Halczuk, K.Ćwiak, Wołowicki (40, Pold),  - Jurczak (71, Wieczorek), Broszko.  Rezerwa : T.Doliński (br.), - Palczak, Wrazidło.Trener : Arkadiusz Paluch.  

Skład GKS WB :  Woźniak - Tofil, Hyjek, Kłonicki, Naziński (70 Zawada), Kobeluszczyk, Kapecki, Spychalski, Hałuza (46 Palczyk), Janicki (Faltyn), Janowski (89 Grabacz). Trener : Henryk Kusojć Sędziował : Marek WarekŻółte kartki: Kobeluszczyk (Warta) oraz Pold.Widzów: 250.   

CZARNA PASSA TRWA.

Kolejny mecz, mecz ważny bo derbowy i kolejne rozczarowanie kibiców, zarządu i samych zawodników. Po słabej grze przegrywamy 1:2. Przegrywamy w najniższym możliwym wymiarze, gdyż to zespół Warty Bolesławieckiej dominował na boisku od pierwszej minuty meczu i w przekroju całego spotkania miał więcej okazji strzeleckich. Do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy, choć gospodarze byli bliscy wyjścia na prowadzenie już w pierwszej swojej akcji. Nieupilnowany Janowski z bliska jednak posłał piłkę obok słupka bramki Kopczyńskiego. Potem zawodnicy Warty stwarzali sobie sytuacje ze stałych fragmentów gry, jednak strzały głową mijały światło bramki, a raz uratowała nas poprzeczka. Nasz zespół nie grał dobrze, ale miał sporo szczęścia. Po przerwie limit szczęścia został wyczerpany i gospodarze po dwóch ładnych akcjach dokonali dzieła zniszczenia. Po zdobyciu dwóch goli ze spokojem kontrolowali grę i wynik. Z naszej strony największą wolą walki wykazywał się Marek Jurczak i okupił to bolesną kontuzją. Po zderzeniu z zawodnikiem Warty Jurczak odwieziony został do szpitala z podejrzeniem złamania kości policzkowej. Nasz zespół zdołał w końcówce przeprowadzić jedną składną akcję, którą ze stoickim spokojem wykończył bardzo aktywny w tym meczu Artur Broszko. Ta bramka okazała się jedynie honorową, gdyż nie byliśmy w stanie już doprowadzić do remisu.  Ta porażka wrzuca nas w otchłań ligowej tabeli, z tego dołka będzie już naprawdę trudno wyjść …   

 


XIII KOLEJKA  * 23 PAŹDZIERNIKA 2011 (NIEDZIELA), GODZ. 14.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – OLSZA OLSZYNA LUBAŃSKA 3:1 (0:1) 

gole :  0:1 Marcin Cieślak (25), 1:1 Krystian Bączkiewicz (60), 2:1 Krystian Bączkiewicz (75), 3:1 Artur Broszko (85).

Skład GKS R-CE: Kopczyński – Ćwiak, Poczta-kpt., Woźny, Różycki,  - Wołowicki, Bączkiewicz, Chabiniak (33, Jażdżyk),Wieczorek (75, Warchoł), - Halczuk, Broszko  Rezerwa : T.Doliński (br.), - Wrazidło.Trener : Arkadiusz Paluch.  

Skład OLSZY :  Woźniak, - Rudzik (75, Śmigielski), Markowski-kpt., Szwałko, Kołodziejczyk, - Sołtysiak (60, Szpał), Karolewicz, M. Kicuła, Trant (75, Baszak), - Michał Cieślak (46, Zaparty), Marcin Cieślak. Trener : Marcin Cieślak. 

Sędziował : TośkoŻółte kartki: Halczuk  (GKS) oraz Rudzik, Kołodziejczyk (Olsza).Widzów: 100.   

SZCZĘŚLIWA „13”.

Aż 13 kolejek przyszło nam czekać na pierwsze ligowe zwycięstwo, ale wreszcie się udało !  

 


XIV KOLEJKA  * 30 PAŹDZIERNIKA 2011 (NIEDZIELA), GODZ. 14.00, WYKROTY 

PIAST WYKROTY – GKS RACIBOROWICE 3:1 (2:0) 

gol dla GKS :  3:1 Radosław Wróblewski (80)

Skład GKS R-CE: Kopczyński – Ćwiak, Poczta-kpt., Woźny, Różycki,  - Wołowicki, Bączkiewicz, Wieczorek (71, D. Chlebowicz), Bogacki (81, Chabiniak), - Wróblewski, Broszko .Trener : Arkadiusz Paluch.  

Przy stanie 2:0 w 55 minucie Kamil Ćwiak przestrzelił rzut karny, trafił w poprzeczkę ! 

Żółte kartki : Mielnik, Turko, Roman (Piast) Czerwone kartki : Turko (Piast – 43 min.) – K.Ćwiak (GKS – 57 min.)  Sędziował : Zbigniew Mateuszów.   

PECH NIE OPUSZCZA GKS-U !.

 


XVI  KOLEJKA  * 17 MARCA 2012 (SOBOTA), GODZ. 14.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – LOTNIK DRX JEŻÓW SUDECKI 0:5 (0:2) 

gol : 0:1 Maciej Suchanecki (20), 0:2 Leszek Kurzelweski (30), 0:3 Sebastian Kocot (68), 0:4 Jacek Hobgarski, 0:5 Leszek Kurzelewski (85)

Skład GKS R-CE: Kopczyński – kpt.,  – Pold (76, Warchoł), Różycki, Woźny, M.Doliński - , Karpowicz, Bączkiewicz, Jurczak, Wieczorek (61, Poświata), -W.Kołodziej (46, Z.Ćwiak), Broszko  

Skład Lotnika : Hałka, - Kurzelewski, Mackowski, Kraiński, Nowiński, - Jacek Hobgarski 980, T.Palimąka), Górgul (60, Kocot), Hamowski, Suchanecki, - Gołab Michał –kpt., Jurczyk (72, Zwierzyński,  

Żółte kartki : Broszko, Dolinski T., Rózycki (GKS) – Mackowski, Kurzelewski, Hamowski (Lotnik) Sędziował : Adam Trudzinski jako główny oraz Radosław Morawski i Piotr Konsur jako boczni.   

ZA SŁABI NA LOTNIKA !

Początek rundy wiosennej niósł nadzieje, że Gieksa odrodzi się. Niestety Lotnik Jeżów Sudecki rozwiał chyba wszystkie marzenia naszego klubu o utrzymaniu w klasie okręgowej. GKS  stanowił jedynie tło dla dobrze grającego zespołu gości. Lotnik przez cały mecz dominował na boisku, świetnie w szeregach gości spisywał się Maciej Suchanecki, który swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami doprowadzał nasz zespół do rozpaczy. W 20 minucie po błędzie Różyckiego wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dziesięć minut później wynik podwyższył Leszek Kurzelewski i stało się jasne, ze w tym meczu nie mamy szans na chociażby punkt. Lotnik kontrolował grę do końca pierwszej części. Po przerwie zaświeciła się iskierka nadziei, ale znakomitej sytuacji nie wykorzystał Jurczak, który miał już niemal pusta bramke, ale jego strzał zblokował obrońca Lotnika. To chyba zaważyło na psychice naszych zawodników, którzy zwątpili już w sukces w tym meczu. Lotnicy rozpoczęli festiwal gry i dominacji nad Gieksą. Liczne akcje albo bronił Kopczyński, albo ... kończyły się golami dla Lotnika. Lotnik mógł wygrać nawet wyżej, ale napastnicy gości okazali się nadmiar goscini i nie trafaili naet do praktycznie pustej bramki. GKS ostatecznie uległ 0:5, można krytykować Gieksę za styl, slabość, ale takie są obecnie realia zespołu z Raciborowic. Pocieszające jest to, że do drużyny powoli przebijaja się nasi juniorzy. Na pewno nasz zespół do końca będzie walczył o ligowy byt, ale sytuacja powoli staje się bardzo, bardzo trudna ... Najbliższy mecz może pokazać drogę dla Gieksy ....  

 


XVII  KOLEJKA  * 25 MARCA 2012 (NIEDZIELA), GODZ. 15.00, RACIBOROWICE 

VICTORIA RUSZÓW – GKS RACIBOROWICE 3:1 (0:0) 

gole : 1:0 Dariusz Dziewiątak (65 z karnego), 2:0 Tomasz Muła (80), 3:0 Bartosz Stelwach (88), 3:1 Mariusz Wieczorek (90)

Skład GKS R-CE: Kopczyński-kpt.,  – K.Ćwiak, Różycki, Karpowicz, M. Doliński,  -  Woźny (89, Błond), Bączkiewicz, Wieczorek, Porębski (46, Poświata), - Jurczak, Broszko.  Żółte kartki : Sieczka, Góral, Grzelakowski (Victoria), - Wieczorek, Karpowicz, Doliński M., (GKS) Sędziował : Sławomir Kostka    

ODJEŻDŻAJĄCA „OKRĘGÓWKA” !

W drugim meczu rundy wiosennej GKS uległ w Ruszowie miejscowej Victorii 1:3 (0:0). Niestety ten wynik oznacza, że coraz trudniej myśleć o utrzymaniu w klasie okręgowej, gdyż rywale (w tym także ruszowska Victoria) zaczynają powoli uciekać naszej drużynie. GKS w pierwszej połowie zagrał bardzo poprawnie. Jednak po zmianie stron zabrakło chyba wszystkiego. Skrzydła naszej drużynie podciął wątpliwy rzut karny, który otworzył wynik spotkania. Po kilkunastu minutach straciliśmy kolejne dwa gole i było już po meczu. Na otarcie łez gola w 90 minucie ładnym strzałem głową zdobył Mariusz Wieczorek. 


XVIII  KOLEJKA  * 31 MARCA 2012 (sobota), GODZ. 15.00, RACIBOROWICE 

GKS RACIBOROWICE – OLIMPIA KOWARY 1:2 (0:2) 

gole: 0:1 Ciesielski (15), 0:2 Chrząszcz (30) , 1:2 Ćwiak (82 – z karnego) 

Skład GKS R-CE: Kopczyński-kpt.,  – Ćwiak, Różycki, Karpowicz, M. Doliński (46, Wołowicki),  -  Woźny, Bączkiewicz, Wieczorek (65, Woźniak), Porębski (46, Kołodziej), - Jurczak, Broszko.  

Skład Olimpii Kowary : Szaciłło – Piskórz, Rodziewicz, Dulub, Chrząszcz, - Kubik, Liszka, Ciesielski (75, Kosek), Udod (68, Duński), - Szujewski, Lis (80, Kwak). 

Żółte kartki : Różycki, Woźny, Woźniak (GKS), - Kubik (Olimpia)Czerwona kartka : Woźny (GKS - 61 min – druga żółta)Sędziował : Kamil Wieliczko jako główny oraz Janusz Kamiński i Ryszard Gołębiowski jako boczni   

MŁODZIEŻ WALCZĄCA !

Pogrążony w kryzysie GKS stawił dziś czoła Olimpii Kowary, która nie ukrywa swych aspiracji walki o awans do 4 ligi. Wiadomo więc było przed meczem, że nasz GKS czeka arcytrudne zadanie. Połowicznie się to potwierdziło, aczkolwiek nie do końca. Przebieg meczu zaskoczył chyba wszystkich, gdyż GKS w większości posiadający w składzie juniorów toczył od początku meczu wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Nasi młodzi chłopcy walczyli z całych sił. Niestety wysiłki troszkę poszły na marne, gdyż nasz zespół po dwóch błędach defensywnych został mocno skarcony. Goście skrupulatnie skorzystali z wytworzonej sytuacji i najpierw na 1:0 strzelił Ciesielski, a potem wynik podwyższył Chrząszcz. Przy stanie 0:2 wydawało się , że już jest koniec i szykuje się kolejny pogrom naszego zespołu. Nic z tych rzeczy ! Zespół GKS-y nie zamierzał odpuszczać i walczył chociażby o honorowe trafienie. Do przerwy jednak nic się nie udało. Po przerwie ku zdzi


Informacje Klubowe


SENIORZY 2017/2018


MŁODZIK 2017/2018


ORLIK 2017/2018


SENIORZY 2016/2017


JUNIOR MŁ 2016/2017


MŁODZIK 2016/2017


ŻAK 2016/2017


SENIORZY 2015/2016


JUNIOR MŁ 2015/2016


ORLIKI 2015/2016


ŻAKI 2015/2016


Sezon 14/15 SENIORZY


Sezon14/15 Trampkarz


ŻAKI 2014/2015


Sezon 13/14 SENIORZY


Sezon13/14 Trampkarz


Sezon 13/14 Junior M


Sezon 12/13 SENIORZY


TRAMPKARZE 2012/13


Seniorzy ARCHIWUM


Sezon 11/12 JUNIORZY


Juniorzy Archiwum


Galeria


Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery