Katalog stron internetowych Statystyki wwwKatalog stron internetowych

RELACJE Z MECZÓW GKS



29 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ


Boisko w Raciborowicach, 10 czerwca 2017 (sobota), godz. 17.00


GKS RACIBOROWICE – POGOŃ ŚWIERZAWA

 2:5 (0:3)


Skład GKS: Maciej Łach - Dariusz Poczta, Kamil Ćwiak, Marcin Makarowski (70, Klaudiusz Suszek), Jakub Górski, - Krystian Osmański, Mirosław Różycki, Krzysztof  Kijowski (20, Michał Warchoł), Adrian Woźniak (40, Sylwester Ślęzak),  - Marek Krzymowski, Adrian Kulesza.

 

Gole : 0:1 Łukasz Tatuś, 0:2 Szymon Szeliga, 0:3 Grzegorz Zajda (z karnego), 0:4 Grzegorz Zajda, 0:5 Jarosław Wiciński , 1:5 Sylwester Ślęzak,  2:5 Adrian Kulesza (86).


Ciężkie zakończenie …

Pogoń obnażyła GKS !

 

Ostatni mecz sezonu 2016/2017 dla naszej drużyny był już meczem o przysłowiową pietruszkę. Nasz zespół chciał zagrać o pierwsze zwycięstwo na własnym boisku w rundzie wiosennej – to chyba ewenement, aby w klasie okręgowej zespół nie zdobywał punktów na własnym boisku. Nasze boisko przez rywali uważane za jedno z ładniejszych w tej klasie rozgrywkowej stanowi dla nas wielki problem, gdyż nie zdobywamy na nim punktów, co wiąże się ze słabą frekwencją na trybunach. W meczu z Pogonią atmosferę na trybunach tworzyli kibice gości, którzy wspaniale kibicowali swojemu zespołowi. Zespół Pogoni mógł czuć się jak u siebie w domu, a że Pogoń to drużyna bardzo dobrze poukładana przez byłego szkoleniowca Gieksy Arkadiusza Palucha, nasz zespół już  w pierwszej części gry miał spore problemy i co tu dużo pisać mocno się skompromitował przegrywając gładko 0:3. Patrząc na grę naszej drużyny można odnieść wrażenie, że to nie jest drużyna … Po przerwie kolejne dwa gole gości sprawiły, że zapachniało pogromem. Na szczęście zdołaliśmy się otrząsnąć w końcówce i zmniejszyć rozmiary porażki. Ten mecz zapamiętamy jako święto świerzawskiej piłki, kibice Pogoni po meczu świętowali szampanem 3 miejsce w klasie okręgowej, co jest znakomitym wynikiem beniaminka. My kończymy sezon na 11 miejscu (być może lub prawdopodobnie bezpiecznym !), sezon 2016/2017 okazał się bardzo słabym sezonem naszego zespołu. Po raz kolejny nasi kibice oraz sam Zarząd przeżyli spore rozczarowanie postawą drużyny seniorskiej. 


Nadszedł czas podsumowania, rozliczenia, określenia przyszłości tej drużyny. Zapewne po raz kolejny dojdzie do sporych zmian w kadrze i kolejnego budowania drużyny, która musi poprawić swoją jakość gry i odbudować zaufanie kibiców.


PS.

 

W dniu 11 czerwca (niedziela) odbyło się trwające niemal 3 godziny robocze zebranie Zarządu Klubu wraz ze sponsorem klubu Panem Marcinem Piterą. To pierwszy etap prac nad budową zespołu. Kolejne zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze odbędzie się w niedzielę 25 czerwca.

 

17 czerwca sezon pożegnamy turniejem o Puchar Wójta, który rozegrany zostanie w Warcie Bolesławieckiej. Ten termin to prawdopodobnie kolejne zebranie i podjęcie kolejnych decyzji dot. dalszej działalności klubu.

 

 


 

 



 

 28 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

Boisko w Wojcieszycach, 3 czerwca 2017 (sobota), godz. 18.00

WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA - GKS RACIBOROWICE

0:0

Skład GKS: Maciej Łach - Dariusz Poczta, Kamil Ćwiak, Marcin Makarowski, Adrian Woźniak, - Krystian Osmański (70, Michał Warchoł), Mirosław Różycki, Krzysztof  Kijowski, Sylwester Ślęzak, - Marek Krzymowski, Krzysztof Karpowicz.

 

To był mecz bez historii, mocno defensywnie grający GKS osiągnął swój cel, jakim była gra o utrzymanie czystego konta bramkowego. Nasz zespół w całym meczu grał z kontry. W pierwszej części gry Krzymowski trafił w słupek, a do piłki doskoczył Kijowski i umieścił ją w siatce, niestety przed strzałem znajdował się na pozycji spalonej i sędzia Adam Trudziński gola nie uznał. W końcówce oba zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa, jednak dobrze spisywali się golkiperzy obu zespołów. Chwała wszystkim obecnym za podjęcie walki w tym meczu, po raz kolejny udowodniliśmy, że w trudnycvh chwilach nie składamy broni.

Ten wynik sprawia, że nasza pozycja w tabeli nie ulegnie już żadnej zmianie i teraz nasz los w nogach innych …

 

 

 


 

27 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

Boisko w Raciborowicach, 27 maja 2017 (sobota), godz. 15.00

GKS RACIBOROWICE – ŁUŻYCE LUBAŃ

2:4 (0:3)

Gole : 0:1 Damian Bojdziński (7), 0:2 Damian Bojdziński (12-karny), 0:3 Damian Bojdziński (17), 0:4 Ryszard Gawroniuk (52), 1:4 Adrian Kulesza (64-karny), 2:4 Adrian Kulesza (86).

GKS: Maciej Łach - Dariusz Poczta, Jakub Górski, Kamil Ćwiak, Adrian Woźny (46, Krystian Osmański), Krzysztof Karpowicz, Mirosław Różycki (68, Marcin Makarowski),Krzysztof  Kijowski (65,Kacper Kucy), Adrian Woźniak (60, Marek Krzymowski), - Adrian Kulesza, Bartłomiej Kuśnierz

ŁUŻYCE: Chochel - Berliński, Stoń, Rogalski, Piaśnik, Łotecki, Misiurek, Gawroniuk, Grygo (75 Wichowski), Sitek (83 Kuligowski), Bojdziński.

Sędziował: Piotr Oleksy.

Widzów: 150.

Święto tylko na trybunach …

Łużyce nie pozostawiły złudzeń GKS-owi !

Mecz z Łużycami był okazją do przeprowadzenia uroczystości otwarcia odremontowanej siedziby klubu i wyjścia na boisko z budynku klubowego. Oficjalna ceremonia rozpoczęła się na 30 minut przed meczem, Wójt Gminy Warta Bolesławiecka Pan Mirosław Haniszewski podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wykonania remontu. Podziękował również członkom zarządu GKS oraz sponsorom klubu. Ksiądz Proboszcz Andrzej Kryłowski dokonał uroczystego poświęcenia budynku, a następnie doszło do uroczystego przecięcia wstęgi. Po czym na boisko zameldowali się zawodnicy GKS i Łużyc w eskorcie dzieci grających w naszym klubie. To był bardzo miły akcent tego meczu.

Niestety sam mecz nie był dla nas już tak radosny, jak jego otoczka. Łużyce zaczęły mecz od mocnego uderzenia, nasz zespół popełnił wiele szkolnych błędów i już po 17 minutach było 0:3  ! Bohaterem meczu był Damian Bojdziński, który skompletował hat-tricka. To był nokaut … Po przerwie dobił nas Gawroniuk przepięknym strzałem. Honor GKS uratował Adrian Kulesza zdobywając dwa gole. 


 

25 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

Boisko w Raciborowicach, 13 maja 2017 (sobota), godz. 16.00

GKS RACIBOROWICE - OLIMPIA KAMIENNA GÓRA

0:3 (0:1)

Gole :  0:1 Wieczorek (42), 0:2 Masiel (60-karny), 0:3 Domin (64).

Skład GKS : Maciej Łach - Dariusz Poczta, Kamil Ćwiak, Grzegorz Heryć (60, Suszek), Michał Warchoł, Krystian Osmański, Krzysztof Kijowski, Marcin Makarowski, Adrian Woźniak,- Adrian Kulesza, Kacper Kucy (75, Dominik Kubik –debiut).

Trener : Władysław Moroch

Skład Olimpii Kamienna Góra  : D. Powiertowski - Masiel, Łatka, Zasada, Zarzecki, Kwaśniewski, Domin, P. Powiertowski, Hadała, Wieczorek, Sochacki (70 Rosłan).

Sędziował: Piotr Tośko.

Widzów: 100.

MOGŁO BYĆ LEPIEJ …

Wynik 0:3 w tym meczu surowo obrazuje cały mecz. GKS w pierwszej połowie walczył z wiceliderem jak równy z równym stwarzając sobie dogodne okazje do zdobycia gola. Niestety o losach meczu nie zawsze decydują tylko umiejętności zawodników, ale także umiejętności rozjemców. Nasz zespół wystąpił w nieco odmienionym składzie na szereg absencji. W drużynie Gieksy zaprezentowali się nasi młodzi juniorzy, jak i bardzo doświadczeni zawodnicy. Taka mieszanka opór gościom stawiała w pierwszej połowie, niestety w samej końcówce tej części gry nieupilnowany został Wieczorek, który strzałem z daleka zaskoczył Macieja Łacha. Ten gol lekko podciął naszych zawodników, drugi gol z rzutu karnego chyba dobił ich całkowicie. Karny dość niespodziewany, chyba nawet dla samych zawodników Olimpii, jednak nie sposób nie było skorzystać z takiego prezentu. Trzecia bramka była już konsekwencją dwóch pierwszych i rozbicia zespołu. Mimo tej porażki nasz zespół nie poddaje się w walce o utrzymanie.


 

 
23 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

Boisko w Giebułtowie, 3 maja 2017 (środa), godz. 17.00

SUDETY GIEBUŁTÓW - GKS RACIBOROWICE  3:0 (2:0)

Gole : 1:0 Daniel Piechno (1), 2:0 Krzysztof Pieśkiewicz (6), 3:0 Tomasz Moskal (90) 

Skład GKS: Maciej Łach - Dariusz Poczta - kpt, Marcin Makarowski, Adrian Woźny, Jakub Górski, Mirosław Różycki (57,  Suszek), Krzysztof Karpowicz, Krystian Osmański, Sylwester Ślęzak, - Marek Krzymowski, Krzysztof Kijowski

Trener : Władysław Moroch

Żółte kartki : brak

Sędziował: Sławomir Michałczak.

Widzów: 100.

GIEBUŁTOWSKI ARMAGEDON

GKS BEZ SZANS W STARCIU Z LIDEREM ...

Kolejny mecz w którym nasz zespół wystąpił w nieco “odmłodzonym” składzie. Wiadomo było, że starcie z liderem to dla naszego zespołu może być zbyt duże wyzwanie, ale nie zrażaliśmy się tym i wyszliśmy na mecz w przekonaniu walki o korzystny rezultat. Boisko w Giebułtowie sporo odstaje poziomem od swojej drużyny i o licencję na IV ligę raczej będzie trudno, ale co tam ...

Nim mecz się zaczął to już praktycznie było “po meczu”. “Giebułtowianie” ruszyli na Gieksę niczym armagedon, siejąc spustoszenie w szeregach obronnych naszego zespołu. W 14 sekundzie meczu gospodarze objęli prowadzenie - to chyba najszybszy gol w lidze ! Błąd w defensywie Makarowskiego, który skrupulatnie wykorzystał Piechno strzelając z około 16 metrów i nie dając szans Łachowi. Niedługo potem było już 2:0 ! Znowu akcja z tej samej strefy i kolejny strzał zza linii pola karnego, tym razem strzela Pieśkiewicz, piłka ociera Pocztę i myli kompletnie naszego bramkarza. I już jest niewesoło. Nasz zespół ogranicza się do rozbijania napędzonych gospodarzy, dzięki ich nieskuteczności i dobrej postawie naszego kapitana Dariusza Poczty udaje nam się nie tracić kolejnych bramek. Mało tego ! Stwarzamy sobie sytuacje, po których mogliśmy i powinniśmy  zdobyć gole. Jednak strzał Ślęzaka w pojedynku jeden na jeden można określić jako “mizerny”. Pięknym strzałem z 20 metrów popisał się Woźny, ale zmierzająca w światło bramki piłka trafia w głowę obrońcy gospodarzy, a szkoda, bo piłka mogłaby zatrzepotać w siatce. Nasz zespół starał się przeciwstawiać gospodarzom, ale to zespół Giebułtowa zdecydowanie dominował na boisku.

Druga odsłona nie różni się od pierwszej. Ogromna przewaga Sudet i kolejno marnowane sytuacje, wiele niecelnych strzałów w ich wykonaniu. My stworzyliśmy sobie kolejne dwie okazje. Najpierw z wolnego strzelał Krzymowski i popisał się mocnym strzałem, który kapitalną paradą wybronił  Gilewski. Nasz napastnik bliżej zdobycia gola był w koncówce meczu, ale w dogodnej okazji znów górą był golkiper gospodarzy. W samej końcówce kapitalnym technicznym strzałem z narożnika pola karnego popisał się “ligowiec” Tomasz Moskal ustalając wynik meczu.

GKS przegrał ten mecz 3:0 i jest to chyba najniższy wymiar kary. Nasz zespół zasługuje jednak na szacunek za walkę w tym meczu, każdy zawodnik walczył na miarę swoich możliwości i za to im dziękujemy.

 

GKS zagrał w "historycznych" koszulkach, które wzbudziły spore zainteresowanie w Giebułtowie. Barwy biało-czerwone ku uczczenia naszego święta narodowego - Święta Flagi !  (fot. Jolanta Kijowska)


 

 

 
22 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ
 

Boisko w Raciborowicach, 29 kwietnia 2017 (sobota), godz. 15.00

GKS RACIBOROWICE - CZARNI LWÓWEK 1:2 (0:0)

Gole : 0:1 Skwara (46), 1:1 Adrian Kulesza (85-karny), 1:2 Nakielski (90).

Skład GKS: Maciej Łach - Kamil Ćwiak, Dariusz Poczta - kpt, Adrian Woźny, Jakub Górski, Mirosław Różycki, Krzysztof Kijowski (60, Adrian Woźniak), Krzysztof Karpowicz, Bartłomiej Kuśnierz,- Marek Krzymowski (70, Sylwester Ślęzak), Adrian Kulesza.

Rezerwa : Marcin Makarowski, Krystian Osmański

Trener : Władysław Moroch

Skład Czarnych : Podskarbi - Szatkowski, Mankiewicz Suchecki Murynowicz, I Grabkowski, Nakielski, Raginia, Duś, Dziuba, Skwara.

Żółte kartki: Kulesza, Ćwiak oraz Mańkiewicz, Marynowicz, Skwara, Duś Podskarbi.

Sędziował: Piotr Tośko.

Widzów: 100. 

KLĄTWA TRWA …

KOLEJNY PRZEGRANY MECZ NA WŁASNYM BOISKU !

To był dla naszego zespołu bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie. Niestety po raz kolejny na własnym boisku zawiedliśmy swoich kibiców i przede wszystkim samych siebie. Zagraliśmy bardzo słabe zawody i nie potrafiliśmy pokonać ambitnego zespołu Czarnych, którzy praktycznie jedną nogą są już w A klasie. Walczą jednak do końca i potwierdzają, że nie należy ich lekceważyć. GKS napewno nie zlekceważył rywala, ale nie miał tego dnia odpowiednich armat do rozmontowania defensywy gości - udało się dopiero z karnego. Ten wynik bardzo komplikuje naszą sytuację i na koniec sezonu po raz kolejny możemy być zależni od spadku innych drużyn z wyższych lig.

Przed nami mecz z liderem, będzie okazją do zmazania plamy, ale czy GKS będzie w stanie podtrzymać serię wyjazdowych zwycięstw. Zadanie wydaje się arcytrudne, ale nie niemożliwe !

 

 


 

 

21 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

 

Boisko w Radzimowie, 23 kwietnia 2017 (niedziela), godz. 17.00

 

COSMOS RADZIMÓW - GKS RACIBOROWICE

1:3 (0:0)

 

Gole : 1:0 Dawid Łamasz (55), 1:1 Adrian Kulesza (70), 1:2,1:3 (2) Krzysztof Karpowicz (85, 93)


Skład GKS-u : Maciej Łach, –  Jakub Górski, Adrian Woźny, Dariusz Poczta-kpt., Sylwester Ślązak, - Krystian Osmański, Mirosław Różycki, Krzysztof Kijowski, Krzysztof Karpowicz, - Adrian Kulesza, Marek Krzymowski.

 

Trener : Władysław Moroch

 

Skład Cosmosu : W. Wolanin - Czarnota (81 Kowalczyk), D. Wolanin (83 Jeziorowski), Szuchalski, Sosnowski, Łamasz, Tomaszewski (74 Winiarski), Janczewski, Mazur, Romańczuk, Ziomek.

 

 

Sędziował : Rafał Bancewicz

Widzów : ok. 50

Żółte kartki : Kulesza, Karpowicz (GKS)

Czerwona kartka :  90 min. Kulesza (GKS) - druga żółta

 

JUŻ COSMOS

NAM NIE STRASZNY …

 

GKS ZADAJE CIOS W KOŃCÓWCE MECZU !

 

 

W ostatnich latach drużyna Cosmosu wybitnie nam nie leżała i notowaliśmy kolejne, nawet wysokie porażki z zespołem Radzimowa. Tym razem jechaliśmy do radzimowian z zamiarem przełamania gospodarzy, choć to oni przed meczem uważani byli za faworyta z racji miejsca w tabeli. Walka o zwycięstwo rodziła się jednak w mocnych bólach. Gieksa pojechała na mecz „gołą” jedenastką, a mogło być jeszcze gorzej. Z różnych przyczyn nie zagrali : Ćwiak (kontuzja), Kuśnierz (sprawy prywatne), Makarowski (praca), Woźniak (pauza za kartki). Zatem nasza wąska kadra uszczupliła się jeszcze bardziej. Ale wiadomo, że czasami w jedenastu gra się nawet lepiej, bo wszyscy mają pełen komfort, że trener ich nie zmieni. Mimo kłopotów kadrowych nasz zespół podszedł do meczu z należytym nastawieniem walki o pełną pulę. Widać to było już od początku meczu, choć radzimowianie ruszyli na Gieksę, to ich ataki były mądrze rozbijane przez blok defensywny. Nasz zespół w pierwszej części gry stworzył sobie więcej dogodnych okazji do zdobycia gola niż gospodarze, ale zarówno Kijowski, Krzymowski i Kulesza nie trafiali z bliska. Dobrą próbą strzału popisał się też Karpowicz, u którego widać było sporą ochotę do gry. Zresztą cały nasz zespół grał bardzo ambitnie i mądrze. Gospodarze też mieli dwie dobre okazje, ale też brakowało im skuteczności. Mecz rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach i nie chodzi już tylko o słynne nierówne boisko w Radzimowie, ale o aurę, która była typowo zimowo-jesienna (porywisty wiatr, momentami grad, ale także i słońce).

W drugiej części gry mecz nabrał sporego tempa i nie było czasu na nudę. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 70 minucie po strzale Łamasza z bliskiej odległości. Nasza defensywa popełniła tu spory błąd dopuszczając zawodnika do strzału. I znów powtarza się czarny scenariusz. Gieksa jest niby lepszym zespołem, stwarza więcej okazji, a przegrywa przez swą niefrasobliwość w defensywie. Tym razem czarny scenariusz nie sprawdził się do końca, bo na boisku nie brakowało walczaków po naszej stronie. Ta walka potwierdzona została w 70 minucie, kiedy w środkowej strefie Kijowski wyłuskał na leżąco piłkę, dopadł do niej Różycki i idealnie zagrał na wolne pole do Kuleszy. Nasz wyborowy strzelec ze stoickim spokojem doprowadził do remisu. Gospodarze byli mocno podenerwowani tym golem i ponownie ruszyli na nasz zespół. Grająca w 11 Gieksa lekko słabła. Jednak w trudnych momentach ratował nas bramkarz Maciej Łach swoimi dobrymi interwencjami, pomagał mu doskonale Dariusz Poczta. Końcówka meczu przysporzyła nam ogromnej radości. Najpierw ładnym strzałem popisał się Karpowicz wyprowadzając nas na upragnione prowadzenie. W doliczonym czasie gry graliśmy już w 10 – gdyż za zagranie ręką Kulesza ujrzał drugi żółty kartonik. Gospodarze wykonywali rzut wolny z narożnika pola karnego. W okolice naszego pola karnego ruszył nawet golkiper gospodarzy. Była minuta do końca meczu. W polu karnym się kotłowało, ale zdołaliśmy wybić piłkę do Krzymowskiego, który dograł do Karpowicza, a ten wpakował piłkę do pustej siatki pieczętując nasz sukces.

To ważna wygrana, zwłaszcza, że na trudnym radzimowskim terenie niewiele drużyn wywozi punkty, Gieksa mimo zdziesiątkowania kolejny raz pokazuje ogromny charakter i daje sygnał, że w walce o utrzymanie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.  Tylko oprócz wyjazdowych wygranych potrzebne są też zwycięstwa na własnym boisku, najbliższa okazja już za tydzień z zespołem Lwówka – choć nikt nie mówi, że będzie łatwo o punkty !   


 
20 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ 

Boisko w Raciborowicach, 15 kwietnia 2017 (sobota), godz. 16.00

GKS RACIBOROWICE – GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI 
2:3 (1:2)

Gole :   1:0 Adrian Kulesza (20), 1:1, 1:2, 1:3  (3) Ryszard Serdeczny (33-rzut karny, 38, 61), 2:3 Adrian Kulesza (79-rzut karny)


Skład GKS-u : Maciej Łach, –  Kamil Ćwiak, Dariusz Poczta-kpt., Sylwester Ślązak (70, Krystian Osmański), Adrian Woźniak, - Krzysztof Karpowicz, Bartłomiej Kuśnierz, Jakub Górski, Krzysztof Kijowski (46, Adrian Woźny), - Adrian Kulesza, Marek Krzymowski.

Trener : Władysław Moroch

Rezerwa : Marcin Makarowski

Widzów : ok. 100

Żółte kartki : … (GKS) - .... (Gryf)

Czerwona kartka :  83 min. … (Gryf) - druga żółta

 

FATUM WŁASNEGO BOISKA …
GKS NIE ZDOŁAŁ OGRAĆ GRYFA !  

Mecz z Gryfem miał być dla naszej drużyny meczem, w którym zadowolimy w końcu naszych kibiców i odniesiemy pierwsze zwycięstwo na swoim terenie w rundzie wiosennej. Niestety mimo niezłego początku meczu ta sztuka ponownie nam się nie udała.

GKS rozpoczął z dużym animuszem. Już w 5 minucie Kuśnierz z bliska przestrzelił głową. Była to dobra okazja do zdobycia gola. W 10 minucie zawodnik gospodarzy ewidentnie dotyka piłkę w polu karnym, ale … gwizdek sędziego o dziwo milczy ! Chwilę potem pierwszą groźną akcję przeprowadzają goście, ale są nieskuteczni. Naszą przewagę dokumentujemy w 20 minucie, kiedy to dobre dośrodkowanie Karpowicza z rzutu rożnego na bramkę głową zamienia Adrian Kulesza. Prowadzimy 1:0 i mamy nadzieję, że ten mecz będzie układał się jak dotąd pod nasze dyktando. Niestety od strzelenia pierwszego gola powoli zaczynamy tracić inicjatywę. W 31 minucie Woźniak ratuje nasz zespół przed utratą gola blokując w ostatniej chwili strzał . Niestety to było ostatnie ostrzeżenie Gryfowian. W 33 minucie faulowany w polu karnym był Krzysztof Marzec i tym razem sędzia wskazał na wapno. Formalności dopełnił Serdeczny i mieliśmy już remis. Nasza defensywa był w tym meczu nadal rozkojarzona i w 38 minucie goście przeprowadzili kolejną akcję bramkową. Znakomite podanie Bryniaka i Serdeczny z metra pakuje piłkę do siatki.  I tak oto z naszej początkowej przewagi nic nie zostało, a goście nabrali wiatru w żagle i pędzili do upragnionego celu.

Po przerwie Gryf był drużyną lepszą, a gdy w 61 minucie Ryszard Serdeczny zdobył swoją trzecią bramkę z naszego zespołu delikatnie uszło powietrze. Dopiero ostatnie 10 minut rozbudziło w nas nadzieje na korzystny wynik. Najpierw znakomitej okazji nie wykorzystał Krzymowski, który z kilku metrów przestrzelił na pustą bramkę, po świetnym dograniu Kuleszy. Nasz napastnik chwilę potem jest faulowany w polu karnym i jest kolejny rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i zrobiło się 2:3. Do końca meczu było jeszcze 10 minut, więc zaczęły się większe emocje. W 83 minucie graliśmy już w przewadze jednego zawodnika. Nasz zespół walczył, próbował, ale nic z tego nie wychodziło. W ostatniej fazie meczu atakował w polu karnym nawet nasz bramkarz, losów meczu nie udało się jednak odwrócić.

Po raz kolejny sprawiliśmy zawód swoim kibicom, którzy nadal muszą czekać na zwycięstwo w rundzie wiosennej na własnym obiekcie. Ewidentnie widać brak lidera w drugiej linii naszego zespołu. GKS po raz kolejny przegrywa mecz, w którym mógłby spokojnie powalczyć o pełną pulę.

 


 

 

 

19 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ

Boisko w Pieńsku, 8 kwietnia 2017 (sobota), godz. 15.00

HUTNIK PIEŃSK - GKS RACIBOROWICE  1:3 (1:2)

Gole :   0:1 Marek Krzymowski (29), 0:2 Marek Krzymowski (39), 1:2 Dariusz Poczta (45, samobójczy), 1:3 Bartłomiej Kuśnierz (88)


Skład GKS-u : Maciej Łach, –  Kamil Ćwiak, Dariusz Poczta-kpt., Sylwester Ślązak, Adrian Woźniak, - Krzysztof Karpowicz, Bartłomiej Kuśnierz, Jakub Górski, Krzysztof Kijowski (70, Krystian Osmański), - Adrian Kulesza, Marek Krzymowski (80, Marcin Makarowski).

Trener : Władysław Moroch

Rezerwa : Mirosław Różycki, Marcin Zawada.

Widzów : ok. 100

Żółte kartki : Ćwiak, Ślązak, Górski, Krzymowski  (GKS) - .... (Pieńsk)

Czerwone kartki :  26 min. Kotelnicki (Hutnik) - niesportowe zachowanie, 83 min. Ślązak (GKS) - druga żółta

CENNA WYGRANA …

GKS-a NIE SKŁADA BRONI !

Po przegranej z Zebrzydową mocno skomplikowaliśmy swoją sytuację w tabeli, drużyny, które są przed nami uzyskały punktową przewagę, którą szybko będzie ciężko zniwelować. Mecz w Pieńsku był meczem podobnym gatunkowo ciężkim do ubiegłego. Hutnicy przed meczem mieli 4 punkty przewagi nad naszym zespołem, więc porażka mogłaby nas dobić. Do meczu przystąpiliśmy już w nieco mocniejszym składzie - wrócili Karpowicz i Górski. Wzmocniona defensywa miała pomóc w walce o pełną pulę.

Mecz zaczął się dla naszego zespołu dość szczęśliwie, już w 2 minucie Szydlarski trafił w słupek. Gdyby trafił ... mogłoby być ciężko. Nasz zespół w początkowej fazie meczu nie wyglądał zbyt dobrze, to gospodarze prowadzili grę i byli groźniejsi. W 7 minucie mamy pierwszą dogodną okazję, piłka po rzucie wolnym wykonywanym przez Ćwiaka, trafia do Krzymowskiego, ten jednak przeniósł ją nad poprzeczką. W 10 minucie seria rzutów rożnych dokumentuje przewagę hutników. W 14 minucie kolejna groźna akcja gospodarzy, tym razem Dominik Szydlarski strzela głową, ale piłka minimalnie mija słupek bramki Macieja Łacha. W 26 minucie dochodzi do sytuacji w której puszczją nerwy Kotelnickiemu, który kopie Woźniaka bez piłki. Sędzia wyrzuca zawodnika Pieńska z boiska. To przełomowy moment meczu. W 29 minucie Adrian Kulesza przeprowadza wspanbiałą indywidulaną akcję. Nasz napastnik wrócił do środkowej strefy boiska, przejął piłkę, wymanewrował trzech zawodników i idealnie podał na wolne pole do Krzymowskiego, który ze stoickim spokojem plasowanym strzałem skierował piłkę do siatki. Było 0:1 ! Gospodarze po straconym golu dwukrotnie nam zagrozili, ale to nasz zespół zaczął przejmować inicjatywę. W 39 minucie Bartłomiej Kuśnierz wrzucił piłkę w pole karne, a tam szczęśliwie dotarła do Krzymowskiego, który ponownie popisał się dobrym strzałem i dał nam dwubramkowe prowadzenie. Podrażnieni gospodarze nie zamierzali się poddawać i groźnie kontrowali, gdy wydawało się, że do szatni zejdziemy z zapasem dwóch bramek ostatnia akcja zakonczyła się gol


Informacje Klubowe


SENIORZY 2017/2018


MŁODZIK 2017/2018


ORLIK 2017/2018


SENIORZY 2016/2017


JUNIOR MŁ 2016/2017


MŁODZIK 2016/2017


ŻAK 2016/2017


SENIORZY 2015/2016


JUNIOR MŁ 2015/2016


ORLIKI 2015/2016


ŻAKI 2015/2016


Sezon 14/15 SENIORZY


Sezon14/15 Trampkarz


ŻAKI 2014/2015


Sezon 13/14 SENIORZY


Sezon13/14 Trampkarz


Sezon 13/14 Junior M


Sezon 12/13 SENIORZY


TRAMPKARZE 2012/13


Seniorzy ARCHIWUM


Sezon 11/12 JUNIORZY


Juniorzy Archiwum


Galeria


Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery