Katalog stron internetowych Statystyki wwwKatalog stron internetowych

RELACJE WIOSNA 2016

30 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

11 czerwca 2016 (sobota), godz. 17.00, boisko w Jędrzychowicach

APIS JĘDRZYCHOWICE – GKS RACIBOROWICE 5:1 (3:0) 

 Gole : 1:0 Paweł Siciński (28), 2:0 Paweł Siciński (43), 3:0 Dariusz Bryjak (45), 3:1 Szymon Małaszuk (52), 4:1 Paweł Glanc (70), 5:1 Łukasz Kaczmarek (87)

Skład GKS :  Dawid Kopczyński – Sławomir Dul, Dariusz Poczta-kpt., Adrian Woźniak, Grzegorz Heryć, - Krzysztof Kijowski, Adrian Popek, Marek Zaraziński, Krzysztof Karpowicz, - Patryk Modras, Szymon Małaszuk.

Trener : Michał Warchoł

NARESZCIE KONIEC !

GKS zebrał się ostatecznie i rozegrał mecz w Apisie. Grając „gołą jedenastką” w starciu z wyżej notowanym zespołem gospodarzy był jednak bez szans. Ten mecz kończy sezon 2015/2016 i serię porażek w końcówce sezonu, która była w naszym wykonaniu fatalna. Zajmujemy miejsce, które prawdopodobnie zapewni nam utrzymanie w klasie okręgowej, co było głównym celem klubu. Gospodarze zaś zajmując trzecie miejsce w tabeli mogli po meczu świętować awans do reorganizowanej IV ligi. Życzymy im powodzenia, a nam lepszego przyszłego sezonu ! 

 

Zarząd GKS Raciborowice dziękuje wszystkim swoim  zawodnikom za zaangażowanie w grę dla naszego klubu w sezonie 2015/2016   


 

29 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

4 czerwca 2016 (sobota), godz. 17.00, boisko w Raciborowicach

GKS RACIBOROWICE – HUTNIK PIEŃSK 1:5 (0:2) 

Gole dla Hutnika : Dominik Szydlarski (4), Dawid Derkowski

Gol dla GKS : 1:2 Adrian Kulesza

Skład GKS :  Sławomir Wydysz (46, Dawid Kopczyński), – Mirosław Rózycki (55, Kacper Kucy), Sławomir Dul, Dariusz Poczta, Adrian Woźniak (85, Michał Warchoł), - Krzysztof Kijowski, Adrian Popek, Marek Zaraziński, Krzysztof Karpowicz, - Adrian Kulesza (70, Grzegorz Heryć), Szymon Małaszuk.

Czerwona kartka : Krzysztof Kijowski (GKS) – 80 min., (dwie żółte)

CZAS NA ZMIANY !

Trwa fatalna passa naszej drużyny, z naszego zespołu chyba uszło już powietrze. Porażka na własnym boisku 1:5 nie przysparza chluby naszemu klubowi. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka ...

A zatem po sezonie trzeba wyciągnąć wnioski i rozpocząć budowanie zespołu na nowy sezon, aby w przyszłości unikać takich kompromitacji.


 

 

28 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

29 maja 2016 (niedziela), godz. 18.00, boisko w Leśnej

WŁÓKNIARZ LEŚNA – GKS RACIBOROWICE 8:2 (6:0) 

Gole dla Leśnej: Bartosz Panek (3), M.Kalka (2), K.Kalka,Smurzyński, Góraj

 /1:0 (7), 2:0 (20), 3:0 (23), 4:0 (29),5:0 (37), 6:0 (38), 7:0 (60), 8:0 (63),

Gole dla GKS : 8:1 Adrian Popek (65),8:2 Krzysztof Kijowski (87),

Skład GKS :  Sławomir Wydysz – Maciej Zielonka,  Sławomir Dul, Grzegorz Heryć

(65, Dariusz Poczta), Adrian Woźniak, - Kacper Paszkiewicz, Marek Zaraziński, Krzysztof Kijowski, Krzysztof Karpowicz, - Adrian Kulesza, Adrian Popek

Sędziował: Piotr Tośko

Widzów: 150. 

27 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

26 maja  2016 (czwartek), godz. 18.00, boisko w Raciborowicach

GKS RACIBOROWICE – PIAST DZIWISZÓW 1:2 (1:1) 

Gole : 0:1 Kacper Dudek (2), 1:1 Szymon Małaszuk (28), 1:2 Kacper Dudek (68)

Skład GKS :  Sławomir Wydysz – Dariusz Poczta, Sławomir Dul, Grzegorz Heryć

(75, Marcin Zawada), Mirosław Różycki (26, Patryk Modras), - Kacper Paszkiewicz (46, Michał Warchoł), Marek Zaraziński (69, Kacper Kucy), Krzysztof Kijowski, Krzysztof Karpowicz, - Adrian Kulesza, Szymon Małaszuk

Rezerwa : Dawid Kopczyński (br.)

Żółte kartki: Krzysztof Karpowicz (GKS)- Dariusz Michałek, Sebastian Rzepecki (Piast).

Sędziował: Adam Trudziński

Widzów: 50.

CZARNY TYDZIEŃ  GKS !

Po meczu na trudnym terenie w Kamiennej, gdzie ulegliśmy gospodarzom 3:0 liczyliśmy na poprawę humoru w kolejnych meczach, a tymczasem nasz humor uległ znacznemu pogorszeniu. O ile w meczu czwartkowym Gieksa podjęła walkę z rywalem i była naprawdę blisko remisu, to mecz w Leśnej był obrazem nędzy i rozpaczy. Słaba gra szczególnie defensywna sprawiła, że już na początku meczu byliśmy świadkami pogromu Gieksy, gdyby zawodnicy gospodarzy mieli lepiej nastawione celowniki mogłoby być więcej straconych goli. Nasz zespół niby starał się grać piłką, ale zabrakło walki i ambicji, którą przewyższali nas zdecydowanie gospodarze. Brakowało też siły uderzenia, nasze strzały były słabe i niecelne i nie mogły zagrozić bramkarzowi Lesnej. Po przerwie uratowaliśmy jako tako honor strzelając dwa gole, ale nie zmienia to faktu, że obraz gry w naszym wykonaniu w tym meczu może tylko martwić w perspektywie kolejnego sezonu w klasie okręgowej. Patrząc na ten mecz miało się wrażenie, że to gospodarze zasługują na utrzymanie w klasie okręgowej, a nie GKS !


26 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

 

21 maja  2016 (sobota), godz. 17.00, boisko w Kamiennej Górze

OLIMPIA KAMIENNA GÓRA – GKS RACIBOROWICE 3:0 (2:0) 

Gole : 1:0 Hadała (24), 2:0 Domin (43), 3:0 Stefański (79).

Skład GKS :  Sławomir Wydysz – Dariusz Poczta, Sławomir Dul, Grzegorz Heryć, Mirosław Różycki (3, Krzysztof Kijowski), Adrian Woźniak, Maciej Zielonka, Marek Zaraziński, Krzysztof Karpowicz, - Adrian Kulesza, Szymon Małaszuk (12, Kacper Paszkiewicz).

Skład Olimpii : D. Powiertowski - Kraszewski, Zasada, Hnisdiłow, Łatka, Sobierajski (84 Rosłan), Hadała, Domin (87 Gwiżdż), Sochacki, P. Powiertowski, Krzysztofek (79 Stefański).

Żółta kartka: Wydysz.

Sędziował: Kamil Wieliczko.

Widzów: 50.

PECH NIE OPUSZCZA GKS !

Po dobrym meczu z Leśnikiem do Kamiennej jechaliśmy z nadzieją przywiezienia choćby punktu z trudnego terenu. Niestety mecz nie ułożył nam się najlepiej. Już jego początek przyniósł stratę dwóch podstawowych zawodników – kontuzje Różyckiego i Małaszuka pokrzyżowały realizację planu. Na boisku pojawili się zatem dwaj jedyni rezerwowi i wiadomo było, że do końca meczu gramy „gołą” jedenastką. To nie najlepiej nam wróżyło. Gospodarze natarli na nas praktycznie od początku meczu, gdyż dla nich był to mecz, w którym mieli zapewnić i zachować swój ligowy byt w klasie okręgowej, stąd widać było wielką determinację gospodarzy od pierwszych minut. Osłabiony GKS jednak tanio nie zamierzał sprzedać swojej skóry. Mało tego ! Byliśmy bliscy prowadzenia, ale sędzia główny nie odgwizdał ewidentnej ręki w polu karnym obrońcy Kamiennej. GKS grał poprawnie i  przerywał ataki gospodarzy do 24 minuty. Wówczas Hadała uprzedził Wydysza i po dośrodkowaniu głową skierował piłkę do siatki, dając w końcu upragnione prowadzenie olimpijczykom. Mecz był dość wyrównany, oba zespoły stwarzały sytuacje, ale nam brakowało wykończenia. Gospodarze byli bardziej skuteczni i swoją drugą akcję bramkową również zakończyli golem do szatni. Dwubramkowe prowadzenie dawało im spory komfort na drugą połowę meczu.

 Po przerwie obraz gry był podobny. Graliśmy nawet nieźle, akcję meczową i możliwość złapania kontaktu zmarnował jednak Kijowski. Jego strzał z bliska był minimalnie niecelny. Szkoda, bo wówczas losy meczu mogłyby potoczyć się inaczej. Przewaga gospodarzy była widoczna po stworzonych akcjach, w drugiej połowie Wydysz miał sporo pracy, a jedna z jego interwencji poza polem karnym ręką powinna się raczej zakończyć czerwoną kartką, sędzia był jednak pobłażliwy i mecz zakończyliśmy w komplecie. Kamiennogórzanie w końcówce dobili nasz zespół strzelając trzeciego gola Po błędzie defensywy GKS-u piłka dość szczęśliwie trafiła do Stefańskiego a ten  z bliska nie miał problemu ze zdobyciem gola. Wynik ustalony na 3:0. Z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy jednak na tak wysoką porażkę. Bardziej jednak niż wynik martwią kontuzje naszych zawodników i perspektywa kolejnych meczów. Całe szczęście, że GKS jest w dość dobrej sytuacji jeśli chodzi o utrzymanie i jego kolejne mecze będą już raczej o „pietruszkę” – mamy przynajmniej taką nadzieję !

RELACJA I ZDJĘCIA Z MECZU RÓWNIEŻ NA STRONIE PORTALU www.jg24.pl  :   http://jg24.pl/?txt=36266&title=zasluzona_wygrana_olimpii 

 


 

25 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

15 maja  2016 (niedziela), godz. 16.00, boisko w Raciborowicach

GKS RACIBOROWICE – LEŚNIK OSIECZNICA  3:1 (2:1) 

Gole : 1:0 Adrian Woźniak (15),  2:0 Szymon Małaszuk (30), 2:1 ? (45+1), 3:1 Szymon Małaszuk (65)

Skład GKS :  Sławomir Wydysz (85, Dawid Kopczyński) – Grzegorz Heryć, Mirosław Różycki-kpt., Sławomir Dul, Dariusz Poczta-kpt., (20, Szymon Małaszuk), - Adrian Woźniak, Maciej Zielonka, Marek Zaraziński (75, Adrian Popek), Krzysztof Karpowicz,  Marek Zaraziński, - Adrian Kulesza (70, Kacper Paszkiewicz),  Krzysztof Kijowski (80, Michał Warchoł),

Trener : Michał Warchoł.

Widzów : ok. 70

Żółte kartki : Kulesza, Heryć, Warchoł (GKS) oraz Szafował, Jackowiak, Chmielowski (Leśnik)

Sędziował : Rafał Bancewicz  jako główny. 

WAŻNE PUNKTY !

Po ubiegłotygodniowej mega wpadce w Chełmsku do meczu z Leśnikiem przystępowaliśmy już bardziej skoncentrowani, czując wagę ważności tego meczu. Leśnik na wiosnę spisuje się bardzo dobrze i sporo odrobił, gdyby wygrał w Raciborowicach złapałby kontakt i zwiększył swoje szanse na utrzymanie. Nasz zespół nie mógł zatem pozwolić sobie na kolejną porażkę z niżej notowanym rywalem. W składzie Gieksy kilka roszad personalnych i zmian w ustawieniu z poprzednim meczem. Gieksa od początku meczu, grając z mocno wiejącym wiatrem nacierała na gości. Było sporo akcji, rzutów rożnych, widać było, że gramy już lepiej niż w Chełmsku. Na prowadzenie dość szybko ładnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził nas Adrian Woźniak. Ta bramka troszkę uspokoiła. I mogliśmy ze spokojem budować kolejne akcje. Około 20 minuty z boiska zszedł nasz kontuzjowany kapitan Dariusz Poczta, w jego miejsce pojawił się Szymon Małaszuk, który jeszcze bardziej zwiększył siłę ofensywną Gieksy. Na jego bramkę długo nie czekaliśmy. Małaszuk ładnie przeciął strzał Karpowicza i myląc bramkarza Osiecznicy podwyższył na 2:0. Mecz był pod naszą kontrolą i wydawało się, że kwestią czasu będzie podwyższenie rezultatu. W międzyczasie znakomitej okazji nie wykorzystał dla gości Andrzej Miżdal (notabene były zawodnik Gieksy), który z bliska nie trafił głową. Sędzia doliczył minutę do pierwszej połowy i gdy miał już odgwizdywać koniec połówki goście zdobyli gola kontaktowego do szatni po szybkiej kontrze. Mogliśmy sobie pluć w brodę za brak należytej koncentracji utratę niepotrzebnego gola, który wzbudził w nas pewne obawy przed wyjściem na drugą połowę.

Po przerwie jednak nasz zespół mimo, że grał pod wiatr to zdecydowanie zdominował Leśnika. Gol na 3:1 Szymona Małaszuka ostudził lekko zespół gości. Przewaga była spora, ale golkiper gości spisywał się nieźle i często ratował swój zespół przed utratą gola. Leśnicy byli bliscy zdobycia gola kontaktowego, kiedy ich zawodnik minął już Wydysza i strzelił w stronę bramki, na posterunku był jednak Różycki i wybił piłkę zmierzającą do siatki. Gdyby w tym momencie Leśnik zdobył gola byłoby naprawdę nerwowo do końca meczu. Na szczęście mając dwa gole przewagi mogliśmy grać swoje. Było sporo akcji w końcówce meczu, ale brakowało już precyzji z powodu utraty sił. Wynik 3:1 przyjmujemy jednak z radością i ogromną ulgą. To ważne 3 punkty w kontekście utrzymania, mogą to być nawet punkty na wagę utrzymania. GKS oddala się od strefy spadkowej, przed nami jeszcze 5 kolejek, w których nasz zespół będzie grał na większym komforcie wyniku, co może tylko nam pomóc w odniesieniu kolejnych zwycięstw. I oby się tak stało !


24 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

8 maja  2016 (niedziela), godz. 15.00, boisko w Chełmsku Śl.

 WŁÓKNIARZ CHEŁMSKO ŚL. GKS RACIBOROWICE 2:0 (2:0) 

Gole : 1:0 Marcin Wójcik (11- z karnego),  2:0 Dawid Borys (34),

Skład GKS :  Sławomir Wydysz – Grzegorz Heryć (46, Mirosław Różycki), Dariusz Poczta, Adrian Woźniak, Maciej Zielonka, - Krzysztof Karpowicz, Piotr Juszczak (80, Michał Warchoł), Marek Zaraziński, Adrian Popek (46, Krzysztof Kijowski), - Adrian Kulesza,  Szymon Małaszuk.

Rezerwa : Kacper Paszkiewicz.

Trener : Michał Warchoł.

W 19 minucie rzutu karnego dla GKS nie wykorzystał Piotr Juszczak (bramkarz obronił), a w 72 minucie rzutu karnego nie wykorzystał Maciej Zielonka (strzał niecelny) !!!

Widzów : ok. 50

Żółte kartki : Malaszuk,  Kijowski, Wydysz, Woźniak (GKS)

Czerwona kartka (druga żółta) : Adrian Woźniak (GKS) – 89 min.

Sędziował : Krzysztof Sobol  jako główny

 

POTWIERDZENIE SWOJEJ NIEOBLICZALNOŚCI !

Gospodarze przed meczem z GKS mieli na koncie 4 punkty zdobyte w poprzedniej rundzie, ostatnio notując dość wysokie wyniki, nasz zespół uniesiony zwycięstwem ze Lwówkiem zjechał „kawał drogi”, aby zgarnąć kolejne 3 punkty. Jednak dopisywanie punktów przed meczem już wiele razy odbijało się nam czkawką.  I tak było również w niedzielne popołudnie. Trzeba przyznać, że gospodarze mogli sobie pozwolić, aby grać z nami na luzie i bez spiny, ale nasz zespół walczący przecież o utrzymanie tak grać nie powinien. Początek meczu należy do nas, ale brakuje precyzji i Małaszukowi, i Kuleszy. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Popka piłka leci wzdłuż linii, ale żaden zawodnik GKS-u nie znajduje się blisko piłki i ta wychodzi poza linię końcową. W 11 minucie chełmszczanie wyprowadzają atak prawym skrzydłem próba wstrzelenia piłki w pole karne kończy się dotknięciem piłki (nastrzeleniem) w rękę Woźniaka. Zaczynają się kłopoty, gdyż sędzia dyktuje karnego. Z tarapatów próbuje nas wyciągnąć Wydysz broniąc karnego, jednak wobec dobitki jest bezradny i sensacyjnie przegrywamy 1:0. W 17 minucie znów na bramkę gospodarzy szarżuje Kulesza, ale zostaje zblokowany w ostatniej chwili przez defensora Włókniarza. Chwilę potem nasz napastnik podejmuje kolejną próbę i tym razem powstrzymany jest w polu karnym w sposób nieprzepisowy. Jest karny ! Do piłki podchodzi Juszczak, ale bramkarz broni jedenastkę. W 30 minucie bramkarz gospodarzy mija się z piłką, ale  Małaszuk nie spodziewał się takiej szansy i nie doszedł do piłki, którą w ostatniej chwili wybił obrońca. W 34 minucie gospodarze zdobywają drugiego gola po kontrze z prawego skrzydła. Jest 2:0 i robi się już naprawdę niewesoło. Gramy bardzo słabo. Gospodarze na przerwę schodzą ze sporą zaliczką. Do drugiej połowy wychodzimy z nastawieniem odrobienia strat. I rzeczywiście druga połowa jest nieco lepsza, jest sporo sytuacji, ale wykończenia brak! Apogeum jest sytuacja z 72 minuty, kiedy ponownie faulowany w polu karnym jest Kulesza, a sędzia znowu dyktuje karnego dla naszej drużyny. Niestety Maciej Zielonka przestrzelił i był to chyba znak, że tego meczu nie wygramy. Gospodarze mogli nas jeszcze skarcić, ale nie wykorzystali swoich szans. My biliśmy głową w mur i ostatecznie polegliśmy na boisku rywala potwierdzając tym samym, że potrafimy być nieobliczalni ! Ta porażka dość mocno komplikuje naszą sytuację, ale być może będzie bodźcem uderzeniowym w kolejnym meczu.

 


 

23 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

 

 30 kwietnia 2016 (sobota), godz. 15.00, boisko w Raciborowicach 

 GKS RACIBOROWICE –  CZARNI LWÓWEK  4:2 (1:0)  

Gole : 1:0 Adrian Popek (9), 1:1 Ireneusz Grabkowski (46),  2:1 Dariusz Poczta (57), 2:2 Krzysztof Złocik (63), 3:2 Sławomir Dul (71 – z karnego), 4:2 Michał Warchoł (90+2)

 

Skład GKS :  Sławomir Wydysz - Sławomir Dul, Dariusz Poczta, Krzysztof Karpowicz, Maciej Zielonka, - Piotr Juszczak (85, Michał Warchoł), Marek Zaraziński (50, Grzegorz Heryć), Adrian Popek, Kacper Paszkiewicz (26, Krzysztof Kijowski), - Adrian Kulesza,  Szymon Małaszuk (80, Kacper Kucy-debiut).

 

Rezerwa : Dawid Kopczyński (br.), Mirosław Różycki.

 

Trener : Michał Warchoł.

 

Widzów : ok. 50

Żółte kartki : Malaszuk,  Kulesza, Zielonka (GKS)

Sędziował : Marcin Kocuła  jako główny

 

WAŻNA WYGRANA !

Mecze z Czarnymi Lwówek nie należą do łatwych dla naszej drużyny, tym razem liczyliśmy jednak na zwycięstwo, gdyż obie drużyny walczą o utrzymanie i są w bliskim kontakcie w tabeli. Dla obu zespołów był to ważny mecz jeśli chodzi o dalsze losy w rozgrywkach klasy okręgowej. Mimo to nasz rywal zawitał do Raciborowic niemalże „gołą” jedenastką, co nie wróży najlepiej temu zespołowi.

Mecz rozpoczął się od świetnej szansy dla GKS. Już w 2 minucie Juszczak w dogodnej okazji został zblokowany w polu karnym. W 7 minucie minimalnie przestrzelił Adrian Kulesza. GKS posiadał przewagę od początku meczu, a w 9 minucie ku zaskoczeniu wszystkich na strzał z ok. 20 metrów zdecydował się Adrian Popek zaskakując również bramkarza Czarnych, który wyszedł troszkę przed swoją bramkę. Strzał był idealny i nie od obrony ! Prowadziliśmy 1:0 i wydawało się, że mecz będzie przebiegał zgodnie z naszymi oczekiwaniami. W 12 minucie błędu w defensywie dopuścił się Sławomir Dul i goście mogli wyrównać, ale płaski strzał Złocika był minimalnie niecelny. Z upływem czasu nasza gra była dość niemrawa, a goście stwarzali kolejne sytuacje. Można powiedzieć, że „pachniało golem dla Czarnych”. W końcówce pierwszej mogliśmy podwyższyć prowadzenie, ale po dobrym dośrodkowaniu Kuleszy zabrakło dobrego wykończenia akcji przez Małaszuka. Mimo to do szatni schodziliśmy zadowoleni prowadząc do przerwy 1:0.

 

W drugiej połowie emocji było co nie miara. Zaczęło się już w 46 minucie, kiedy to Grabkowski wyrównał stan meczu z ewidentnego spalonego, którego widzieli wszyscy tylko nie sędzia boczny. Trener Gieksy mocno przy linii zrugał sędziego, ale to chyba pogorszyło jeszcze bardziej jego spostrzegawczość. Podrażniony GKS ruszył do ataków, ale to goście mogli wyjść na prowadzenie, sytuację uratował jednak Sławek Wydysz broniąc strzał z bliska.W 56 minucie Dawid Podskarbi wybronił strzał Adriana Kuleszy parując piłkę na róg, który chwilę potem przyniósł nam upragnione prowadzenie. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne najwyżej wyskoczył Poczta i ładnie skierował piłkę do siatki. Ponownie prowadziliśmy ! Jednak w 63 minucie znów dochodzi do sytuacji kuriozum stojący niemal na 3 metrowym spalonym Złocik dostaje piłkę i strzela gola, a sędzia główny go uznaje ! Ogromne pretensje zawodników GKS, trenera, kibiców na nic się jednak zdają … Jest 2:2.  GKS mimo ciągłego odbierania prowadzenia nie odpuszcza tego meczu. W 71 minucie w pole karne gości zapędza się nasz stoper Sławek Dul i wywalcza rzut karny (jego strzał był zblokowany ręką). Tym razem sędzia nie popełnia błędu i ten, który karnego wywalczył zamienia go na gola. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Atakuje na bramkę gości Kulesza, ale nieskutecznie. Chwilę potem goście mają znakomitą okazję, ale Sławek Wydysz wygrania piłkę spod nóg zawodnika Czarnych i ratuje swój zespół przed kolejnym remisem. To była parada meczu ! Do końca meczu staramy się już pilnować wyniku. W 85 minucie kontuzji doznaje Juszczak, a w jego miejsce pojawia się Michał Warchoł trener Gieksy i jeden z największych „lisów pola karnego” o czym przekonuje nas w doliczonym czasie gry, gdy świetnie piłkę wykłada mu Kulesza, a ten kieruje ją do siatki z ok. 8 metrów ustalając końcowy wynik. Można by powiedzieć „mistrzowska skuteczność”. GKS pieczętuje w ten sposób zasłużone zwycięstwo i dzięki 3 punktom powoli oddala się od strefy spadkowej.

Pełna mobilizacja przed meczem

W 80 minucie na boisku pojawił się debiutant w kadrze GKS Kacper Kucy, który niedawno skonczył 16 lat - najlepszy strzelec drużyny juniorów młodszych.... życzymy powodzenia w dorosłej piłce ! 

Oba zespoły gotowe do wyjścia na ten ważny mecz !

Na stadionie GKS nie zabrakło flagi państwowej z okazji zbliżającego się święta flagi ! 

Humor trenerowi Warchołowi dopisywał tylko przed i po meczu ... w trakcie jego trwania bywało różnie ,-)))

No to zaczynamy panowie napastnicy, przy piłce Szymon Małaszuk i Adrian Kulesza.

 


22 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

23 kwietnia 2016 (sobota), godz. 1i5.00, boisko w Lubaniu

ŁUŻYCE LUBAŃ – GKS RACIBOROWICE 4:2 (2:1) 

Gole : 1:0 Damian Bojdziński (2), 2:0 Rafał Macioszczyk (34),  2:1 Adrian Kulesza (41), 2:2 Adrian Popek (62), 3:2 Rafał Macioszczyk (76), 4:2 Kamil Sitek (90)

Skład GKS :  Sławomir Wydysz - Sławomir Dul, Dariusz Poczta, Adrian Woźniak (80, Grzegorz Heryć), Maciej Zielonka, - Krzysztof Karpowicz , Marek Zaraziński, Adrian Popek,  - Krzysztof Kijowski (46, Kacper Paszkiewicz), Szymon Małaszuk (84, Mirosław Różycki).

Trener : Michał Warchoł.

Skład Łużyc: Zabielski, - D.Bojdziński, M.Cieślak, Fereniec, Grygo, - Kościecha, Kurdziel, Macioszczyk, Młynarski (86, Sitek), - Rogalski, Sudnik (65, Gawroniuk)

Trener : Rafał Wichowski.

Widzów : ok. 50

Żółte kartki : Woźniak, Zielonka, Zaraziński, Kulesza, Heryć (GKS) – Gawroniuk (Łużyce)

Sędziowali : Adam Trudziński jako główny oraz Radosław Morawski i Arkadiusz Dołęga jako liniowi.

KOLEJNA STRATA PUNKTÓW !

Przed meczem z Lubaniem naszemu zespołowi poprawiły się humory za sprawą prezentu w postaci 3 punktów za walkower od Piasta Wykroty. To wywindowało nasz zespół na 8 miejsce w tabeli i dało trochę tchu …

Niestety radość z tak wy6sokiego miejsca trwała tylko do soboty, gdyż GKS uległ Łużycom na ich terenie, choć tanio skóry nie sprzedał !

Mecz fatalnie się dla nas rozpoczął. Praktycznie pierwsza akcja gości zakończyła się ich powodzeniem. W narożniku pola karnego faulowany przez Zielonkę był zawodnik gości. Piłka wrzucona z rzutu wolnego dotarła do Damiana Bojdzińskiego, który dostawił nogę wyprzedzając naszych obrońców i zdezorientowanego Sławomira Wydysza. GKS po stracie tego gola długo nie mógł się otrząsnąć, a na dodatek w 34 minucie świetną indywidualną akcją popisał się Rafał Macioszczyk, kiedy to mijając kilku naszych obrońców wjechał w pole karne i nie dał szans Wydyszowi. To był cios po którym mieliśmy się nie podnieść. Zwłaszcza, że to gospodarze w pierwszej połowie dominowali na boisku. Jednak również i oni nie ustrzegli się błędu i w 40 minucie Małaszuk powalczył o piłkę w okolicy pola karnego i dograł do Adriana Kuleszy, który ładnie przymierzył i piłka uderzona od słupka wpadła do lubańskiej bramki. To był najładniejszy gol meczu, który dawał nam nadzieje na drugą część meczu. I rzeczywiście po przerwie to Gieksa była zespołem dyktującym warunki. Już w 48 minucie Małaszuk powinien doprowadzić do remisu, kiedy po wrzutce Kuleszy świetnie główkował, ale na posterunku był Zabielski i z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Podobna sytuacja miała miejsce w 57 minucie. Tym razem z drugiej strony boiska wrzucał Kulesza na głowę Małaszuka, ten oddał strzał, ale niestety niecelny. Swego dopieliśmy jednak w 62 minucie kiedy po rzucie rożnym strzelał głową Poczta, a obronioną piłkę dobił z bliska Popek. Był niespodziewany dla gospodarzy remis. Dla nas był to niezły wynik, ale walczyliśmy o pełną pulę. Bliski szczęścia w 70minucie był Marek Zaraziński, ale piłka po jego technicznym strzale trafiła w zewnętrzną część słupka i wyszła w pole. Gdy wydawało się, że ten mecz układa się nam dość dobrze, nastąpiła feralna 74 minuta, kiedy piłka trafiła w rękę Macieja Zielonki, a rzut wolny ładnie wykorzystał Rafał Macioszczyk, zdobywając swojego drugiego gola w tym meczu. GKS walczył do końca, ale w 90 minucie nadział się na kontrę i wprowadzony na boisko Sitek przesądził ostatecznie losy meczu wygrywając pojedynek jeden na jeden z Wydyszem.

Strata punktów w Lubaniu niewątpliwie boli,  gdyż nasz zespół podniósł się z dwubramkowego prowadzenia gospodarzy, ale zabrakło chyba jednak konsekwencji i koncentracji w defensywie.

Tym meczem zamykamy serię meczów granych z górną połówką tabeli (zagramy jeszcze tylko z Apisem, ale w ostatniej kolejce), z którą walczyliśmy jak równy z równym

Czy to oznacza, że teraz będzie łatwiej i czy zaczniemy poprawiać nasze zdobycze punktowe ? Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć, gdyż GKS to drużyna, która może wygrać z każdym, ale i z każdym także przegrać. 


21 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

17 kwietnia 2016 (niedziela), godz. 16.00, boisko w Raciborowicach

GKS RACIBOROWICE – MKS NYSA ZGORZELEC

2:3 (2:1) 

Gole : 1:0 Adrian Kulesza (19), 2:0 Szymon Małaszuk (27), 2:1 Maciej Machowski (29), 2:2 Grzegorz Monik (72), 2:3 Patryk Bystryk (78)

Skład GKS :  Sławomir Wydysz - Sławomir Dul, Dariusz Poczta, Adrian Woźniak, Maciej Zielonka, - Krzysztof Karpowicz (79, Kacper Paszkiewicz), Marek Zaraziński, Piotr Juszczak,  - Krzysztof Kijowski (53, Daniel Najdek), Szymon Małaszuk (75, Adrian Popek).

Rezerwa : Dawid Kopczyński (br.), - Patryk Modras, Grzegorz Heryć, Mirosław Różycki

Trener : Michał Warchoł.

Skład Nysy Zgorzelec: Nafalski, - Aftyka, Borowy, Czajkowski, Janicki (88, Binczarowski) - Komarzyniec (82, Zarębski), Kościuk, Machowski, Monik, Myczkowski (46, Bystryk), P.Szczęsny.

Rezerwa : Franaszczuk (br.), - Chojnacki, Pacak

Trener : Adam Łuszczyk.

Widzów : ok. 100

Sędziowali : Mateusz Gałuszka jako główny oraz Kamil Olejarczyk i Bartosz Goworko jako liniowi.

NYSA NIE POPŁYNĘŁA
W RACIBOROWICACH !

Po dobrym i wygranym meczu w Węglińcu, przyszedł jeszcze lepszy … ale niestety przegrany. Walcząca o IV ligę Nysa Zgorzelec była bliska utraty punktów, ale ostatecznie nasz zespół poległ w końcówce meczu. Jak określili kibice obu zespołów mecz stał na bardzo dobrym poziomie.

Początek meczu należał do gości, którzy od pierwszych minut meczu byli bardzo aktywni. W pierwszych 5 minutach goście zagrażali nam głownie po rzutach rożnych. W 7 minucie wyszliśmy z dobrą akcją, a na 17 metrze faulowany był Adrian Kulesza. Sam poszkodowany podszedł do rzutu wolnego, ale minimalnie przestrzelił. To było ostrzeżenie dla Nysy, która była faworytem tego meczu i przyjechała do Raciborowic po pewne 3 punkty. W 11 minucie goście zdobywają gola, ale z pozycji spalonej. Na boisku widać ogromną determinację i zaangażowanie obu zespołów, nikt nie zamierza tanio sprzedać skóry. W 18 minucie wyprowadzamy zabójczą akcję. Znakomite podanie naszego kapitana Dariusza Poczty do Adrian Kuleszy, który popisuje się ładnym technicznym uderzeniem i prowadzimy 1:0.  W 22 minucie kolejna dobra akcja tym razem jednak strzał Szymona Małaszuka zostaje zblokowany. W 26 minucie rzut rożny dla Nysy, wrzutka w pole karne i Tomasz Komarzyniec uderza główkuje w poprzeczkę, mamy sporo szczęścia.  W 27 minucie wprowadzamy gości w stan wysokiej nerwowości. Kiedy akcję i podanie Marka Zarazińskiego z zimną krwią wykorzystuje Szymon Małaszuk wygrywając pojedynek jeden na jeden z Łukaszem Nafalskim. Jest znakomicie prowadzimy 2:0 tocząc z faworyzowaną Nysą naprawdę niezły bój.  Goście szybko jednak zdobywają kontaktowego gola, Maciej Machowski popisuje się ładnym strzałem przy słupku i Wydysz pozostaje bez szans. Goście naciskają dość mocno na nasz zespół, efektem tego są kolejne groźne akcje i seria rzutów rożnych. Dobrze w bramce Gieksy spisuje się Wydysz i do przerwy prowadzimy 2:1. Po przerwie obraz gry jest podobny to Nysa jest stroną przeważającą, a jej ataki są coraz groźniejsze. W 72  minucie goście przełamują nasz zespół piłka wrzucona z rzutu wolnego w okolicach narożnika pola karnego, a w polu karnym Grzegorz Monik szczęśliwie wpycha piłkę do siatki. Nasz bramkarz nie zareagował i robi się remisowo. Nysa poczuła krew przeciwnika i dobiła nas pięć minut później, kiedy z bliska piłkę wpakował Patryk Bystryk. Po stracie gola nasz zespół mimo wspaniałej walki do końcowych minut nie był w stanie pokonać bramkarza gości.

Nysa w ten sposób udowodniła, iż będzie zespołem, który w walce o awans odegrać może kluczową rolę i tego im życzymy, gdyż grają niezłą piłkę, a  nasz GKS czeka już na kolejnego rywala z którym zawalczy o ligowe punkty, miejmy nadzieję z lepszym skutkiem.

 


20 KOLEJKA KLASY OKRĘGOWEJ SENIORÓW

9 kwietnia 2016 (sobota), godz. 15.00, boisko w Węglińcu

UKS ORLIKI WĘGLINIEC – GKS RACIBOROWICE 0:1 (0:1) 

Gole : 0:1 Szymon Małaszuk (5),

Skład GKS :  Sławomir Wydysz - Sławomir Dul, Dariusz Poczta, Adrian Woźniak, Maciej Zielonka, - Krzysztof Karpowicz, Marek Zaraziński (15,  Adrian Popek), Piotr Juszczak, Kacper Paszkiewicz (68, Daniel Najdek) - Krzysztof Kijowski, Szymon Małaszuk (85, Michał Warchoł).

Rezerwa : Mirosław Różycki

Trener : Michał Warchoł.

Widzów : ok. 100

Sędziował : Jacek Ciepiela jako główny.

Żółta kartka : Juszczak (GKS)

MIŁA NIESPODZIANKA !

Do Węglińca jechaliśmy bez naszego najlepszego strzelca Adriana Kuleszy, który pauzował za kartki. Kłopoty rozpoczęły się już na starcie, gdyż nasz kierowca busa był delikatnie mówiąc „słabo dysponowany”, przez co czekała nas przesiadka w Bolesławcu i szybka organizacja aut, które dowiozą nas punktualnie na mecz. Drużyna organizacyjnie się spisała (zawodnicy wzięli własne auta) i udało się zdążyć na mecz, choć z lekkim opóźnieniem. Szybka odprawa i rozgrzewka. Wszystkie te sytuacje chyba motywująco podziałały na nasz zespół, gdyż zagraliśmy naprawdę fajny mecz. Gospodarze chyba lekko nas zlekceważyli i myśleli, że niskim nakładem sił uda im się zdobyć komplet punktów, który przybliży im walkę o 4 ligę. Nic z tych rzeczy. Gieksa mimo kilku osłabień, ma w składzie kilku naprawdę doświadczonych piłkarzy, którzy nie boją się żadnego rywala, a w połączeniu z młodością, a tej było w podstawowym składzie aż 5 (dawno się to nie zdarzyło !), stanowiła zespół nieobliczalny dla każdego przeciwnika. Potwierdził to w pełni przebieg meczu. W 5 minucie w zamieszaniu podbramkowym piłka trafia pod nogi Szymona Małaszuka, który bez zastanowienia uderza na bramkę i wyprowadza nasz zespół na prowadzenie. Małaszuk to nasz wychowanek, który grał u nas w juniorach i po kilku latach przerwy (w tym grze w Płomieniu Nowa Wieś) znów pojawił się w składzie meczu ligowego. Nowy-stary napastnik Gieksy w tym meczu pokazał swój duży potencjał, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. W 15 minucie na domiar złego kontuzję odnosi Marek Zaraziński i musi opuścić boisko. W tym momencie wydaje się, że pech nas nie opuszcza. Ale okazuje się, że w dalszej części meczu szczęścia też będziemy mieli sporo. W 34 minucie groźna akcja, ale świetnie z bliska strzał napastnika gospodarzy broni Sławek Wydysz. W 38 minucie kolejna groźna akcja, ale tym razem piłka minimalnie mija słupek naszej bramki. W tej części gry są dwie sporne sytuacje, w których gospodarze domagają się rzutu karnego po rzekomych dotknięciach piłki ręką naszych obrońców. Sędzia nie daje się jednak „nabrać” na krzyki i karnych nie odgwizduje. Przewaga Orlików jest bezdyskusyjna, ale GKS gra mając przewagę gola i nie forsując tempa. Świetnie gra każda nasza formacja, wszyscy zawodnicy wspaniale walczą, a my odliczamy uciekające minuty. Po przerwie świetny strzał w okno broni dobrze dysponowany Wydysz.  Gospodarze nacierają coraz mocniej, zdobywają dwa gole, ale z pozycji spalonych. Widać w ich poczynaniach


Informacje Klubowe


SENIORZY 2018/2019


TRAMPKARZE 2018/2019


MŁODZICY 2018/2019


ŻAKI 2018/2019


SENIORZY 2017/2018


MŁODZIK 2017/2018


ORLIK 2017/2018


SENIORZY 2016/2017


JUNIOR MŁ 2016/2017


MŁODZIK 2016/2017


ŻAK 2016/2017


SENIORZY 2015/2016


JUNIOR MŁ 2015/2016


ORLIKI 2015/2016


ŻAKI 2015/2016


Sezon 14/15 SENIORZY


Sezon14/15 Trampkarz


ŻAKI 2014/2015


Sezon 13/14 SENIORZY


Sezon13/14 Trampkarz


Sezon 13/14 Junior M


Sezon 12/13 SENIORZY


TRAMPKARZE 2012/13


Seniorzy ARCHIWUM


Sezon 11/12 JUNIORZY


Juniorzy Archiwum


Galeria


Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery